Mieszkanie jak trumna. Tak mieszkają młodzi Japończycy

| Aktualizacja:

Młodzi Japończycy nie mają łatwego życia. Nie stać ich na mieszkania, więc muszą mieszkać w czymś, co nazywa się "geki sama". To miniaturowe mieszkanka, przypominające trumny.

wróć do artykułu
  • ~też mi nowość
    (2013-03-01 18:36)
    ja też mieszkam w podobnej klitce za rządów tuska - 29m kw. - facet 42 lata i nie stać mnie na normalne mieszkanie
  • ~ale głupie są te Japy... 3 metry
    (2013-03-02 08:03)
    kwadratowe ??? Ja mam ponad sto razy więcej z tapetą w kolo (przecież nie mam tapety}... Żałosne .
  • ~maro
    (2013-03-01 18:39)
    Ależ ja mieszkam POdobnie 29m kw -facet 42 lata - tak jest za rządów rudego niemca
  • ~marko
    (2013-03-02 08:24)
    a u nas ludzie jak mieszkają za te nędzne wypłaty???
  • ~~~1863
    (2013-03-01 16:50)
    Wróg pozostał ten sam

    Przyszły premier III RP w szczytowym okresie stalinizmu wzywał do brutalnej rozprawy z Żołnierzami Wyklętymi i emigracją niepodległościową – pisze w „Historii Do Rzeczy” Sławomir Cenckiewicz.

    W oficjalnych panegirycznych publikacjach poświęconych Tadeuszowi Mazowieckiemu skrzętnie pomijana jest napisana przez niego w 1952 roku książka „Wróg pozostał ten sam”. Mazowiecki napisał ją wspólnie z Zygmuntem Przetakiewiczem, byłym działaczem przedwojennej „Falangi” i bliskim
    współpracownikiem Bolesława Piaseckiego. Książka była elementem bezwzględnej komunistycznej kampanii wymierzonej w polskie podziemie niepodległościowe i wszelką opozycję.

    Żołnierze Wyklęci zostali przez Mazowieckiego przedstawieni jako mordercy, a prowadzona przez nich działalność jako „bezsensowna” i „szkodliwa”. Gdy Sowieci i ich kolaboranci stosowali powszechny terror wobec podziemia niepodległościowego, Mazowiecki pisał w swojej książce, że koncepcja „drugiego wroga” (komunistów) jest wytworem od lat ciągnącej się propagandy antykomunistycznej i antyradzieckiej, którą w nowych warunkach kontynuują ośrodki dywersji w rodzaju BBC, Głosu Ameryki, Radia Madryt i Radia Wolna Europa ze swoim przekazem: „zabijajcie się wzajemnie”. W ten sposób próbuje się – stwierdzał Mazowiecki – zakwestionować owoce „rewolucji społecznej” w Polsce.

    Przyszły premier III RP zaznaczał, że owa rewolucja musi rodzić ofiary: „Byłoby jakąś ahistoryczną, sentymentalną ckliwością nie widzieć tego, że każda wielka przemiana dziejowa pociąga za sobą ofiary także w ludziach. Każda rewolucja społeczna przeciwstawia sobie tych, którzy bronią
    dotychczasowego porządku rzeczy, i tych, którzy walczą o nowy; przeciwstawia bezlitośnie. Jej prawa są twarde. ”

    Co więc zrobić z antykomunistycznym podziemiem? Mazowiecki tłumaczył: „Człowiekowi, który świadomie i uporczywie daje posłuch tej dywersyjnej propagandzie, musimy otwarcie powiedzieć, że wraz z nią stawia na zapomnienie i schodzi na stromą drogę. Trzeba to wyrazić brutalnie, bo podobno śpiącego nigdy, nawet dość delikatnie – listkiem róży – przebudzić nie można.”

    W książce groził ludziom Kościoła nie uznającym treści wymuszonego na episkopacie Polski porozumienia z komunistami z kwietnia 1950 roku, które potępiało „bandy podziemia”. Przestrzegał przed „lepem zachodniej propagandy”. Pisał również o „agenturalnym, rewanżystowskim polskim
    Londynie”, składającym się z „kondotierów polskiego wstecznictwa”. Mieli oni uprawiać zakłamaną propagandę antykomunistyczną i podburzać świat do wojny. Oczywiście wszystko w imię interesów klas posiadających.

    W swoim opublikowanym w „Historii Do Rzeczy” artykule Sławomir Cenckiewicz zwraca uwagę, że książka „Wróg pozostał ten sam”, choć ukazała się w nakładzie 15 tys. egzemplarzy, jest dziś skrzętnie przemilczana. W bibliotecznych katalogach można ją znaleźć tylko po tytule, a nie według
    nazwisk autorów.

    Pełną wersję artykułu Sławomira Cenckiewicza można przeczytać dzisiaj w pierwszym numerze miesięcznika „Historia Do Rzeczy”.
  • ~HANKA
    (2013-03-02 09:57)
    LEPIEJ ZAINTERESUJCIE SIE NASZA BIEDA . NASZYMI SLAMSAMI , KORUPCJA ZLODZIEJSTWEM, CWANIACTWEM I WYZYSKIWANIEM ..
  • ~Wie
    (2013-03-02 09:17)
    Przeciętne mieszkanie w strefie Tokio - Jokohama – Chiba w 1993r. miało 4 pokoje o pow. 72,8 m2. Średnia krajowa wynosiła zaś 4,9 pokoju oraz 92,6 m2.

    http://www.japonia.org.pl/?q=pl/node/85
  • ~gag
    (2013-03-01 15:47)
    realista
    jestes chyba chory...
  • ~Genitaliusz
    (2013-03-01 15:48)
    Kapitalizm.
  • ~Niech Donald bedzie z wami
    (2013-03-01 17:04)
    Ogłupiania POlaków ciąg dalszy
  • ~do:~luki
    (2013-03-01 17:51)
    3-pokojowy dom??? Stodola?
    Facet, nie masz sie czym chwalic.
  • ~hej
    (2013-03-01 17:58)
    Jak Stadne barany dojdą do władzy będzie u nas podobnie.
  • ~realista
    (2013-03-01 15:09)
    Większość Polaków we Francji czy Anglii wcale nie mieszka lepiej.
  • ~a co dopiero
    (2013-03-01 15:54)
    A ja mam klaustrofobię .W moim mieszkaniu na 1 osobę przypada niecałe 6metrów kwadratowych całkowitej powierzchni , licząc z kuchnią łazienką i przedpokojem łącznie.Czyli , gdyby wziąć pod uwagę same pokoje to w moim mieszkaniu na 1 osobę przypada jeszcze o wiele mniej metrów i jest na prawdę ciasno, a co dopiero mieszkać w takiej szafce.
  • ~qpow
    (2013-03-01 16:07)
    Niedlugo i w Polsce będziemy tak mieszkać jak dalej będziemy mieli taki rząd jaki mamy!
  • ~ola
    (2013-03-01 16:39)
    W Lonynie Polacy też tak mieszkają.
  • ~luki
    (2013-03-01 16:53)
    ~ola tak na prawde to ty pewnie w polsce tak mieszkasz, ja w londynie mieszkam w 3 pokojowym domu z ogrodem i garazem...(wiem ze to Cie boli) Pozdrowionka niech,, Donald bedzie z wami''
  • ~"Rodzina na swoim"
    (2013-03-01 17:12)
    W POlsce młode rodziny gnieżdżą się w jednym pokoiku przy rodzicach.
  • ~Halinka
    (2013-03-01 17:27)
    A kurdupel mieszka sam w willi,druga ma obok do uzytku sluzbowego i narzeka na biede. i niesprawiedliwosc.Skromnoscia nie grzeszy,zupelnie jak Rydzyk ktory z tej biedy juz sie w sutanne nie miesci i nie ma biedak 100 zlotych na zaplacenie rachunkow.Obluda nie mieszczaca sie w glowie.Nikt im tego nie zazdrosci ale po co robic szope ?
  • ~karaluch z dużego miasta
    (2013-03-01 17:54)
    W Warszawie też się szykuje druga Japonia dla lemingów. Walcowa juz się o to postara. Ruszyła budowa apartamentowców z pojemnymi klatkami o powierzchin 10 metrów kwadratowych. Mata cośta chcieli i róbta se co chceta