Są takie elementy wystroju wnętrza, które nie potrzebują towarzystwa. Stanowią klasę samą w sobie. Dzisiaj wyszperałyśmy właśnie taki gadżet. Jeśli obok tego romantycznego zegara powiesiłabyś np. obraz, to cały efekt poszedłby w tak zwane diabły.
Dworzec kolejowy w malutkim miasteczku, sobotni poranek. Pustka. Tylko pręgowany kot wygrzewa się w słońcu. Czas płynie leniwie, odmierzany miarowym tykaniem wiszącego zegara.
Taki właśnie zegar - nie oryginalny, ale będący efektem umiejętnej stylizacji - możesz mieć w swoim przedpokoju. W salonie raczej byśmy go nie wieszały, ale w kuchni już tak. Jest umieszczony w metalowej ramie, ma średnicę 19 cm.
Kosztuje 139 złotych, a można go kupić w tym sklepie internetowym
Źródło: Dziennik.pl

















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!