O swoim piśmie do sekretarza stanu w MFiPR Artura Sobonia poseł poinformował na konferencji prasowej. W liście Płażyński zwrócił uwagę, że nieprawidłowości w działalności SM Ujeścisko pojawiały się od lat, a "wyraziście narastają w ostatnim czasie”. Jak dodał, już w latach 2018 i 2018 Gdańskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej z powodu nie regulowania przez spółdzielnię rachunków groziło odcięciem dostaw ciepła, do czego ostatecznie doszło w tym roku.

Spółdzielnia Mieszkaniowa Ujeścisko ma poważne opóźnienia w oddawaniu inwestycji mieszkaniowych, aktualnie sięgające nawet 3 lat. Rzutuje to na wzrost kosztów ich realizacji (…) Nadto kupujący zaciągali kredyty i teraz niejednokrotnie spłacają i jednocześnie są zmuszeni ponosić koszty wynajmu mieszkań – podkreślił Płażyński. Jak dodał, nabywcy skarżą się na "zmiany postanowienia umów, na brak transparentności i dostęp do dokumentacji związanej z prowadzonymi inwestycjami".

Płażyński zwrócił się w swoim piśmie o zlecenie Krajowej Radzie Spółdzielczej lustracji SM Ujeścisko. Polityk mówił dziennikarzom, że taka lustracja miałaby m.in. sprawdzić stan finansowy spółdzielni oraz powody opóźnień w oddawaniu mieszkań.

Powinno też dojść do analizy, dlaczego spółdzielcy nie mają dostępu do podstawowych dokumentów oraz dlaczego, wydaje się, że władze spółdzielni mieszkaniowej dość intencjonalnie podchodzą do zwoływanych zebrań spółdzielców. Tzn. tak zwołują te zebrania, żeby brało udział w nich jak najmniej osób. Te wszystkie sprawy wymagają wyjaśnienia. Liczę, że pan minister Soboń przychylnie spojrzy na moją prośbę i wniosek, i rzeczywiście zleci taką lustrację. Żebyśmy mieli pewność, że sytuacja w Spółdzielni Mieszkaniowej Ujeścisko nie wymknie się spod kontroli. A jak wiadomo, od jakiegoś już czasu na rachunkach spółdzielni jest już komornik, co dodatkowo utrudniać będzie wychodzenie tej spółdzielni na prostą drogę - zaznaczył poseł PiS.

Prezes zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej Ujeścisko Grzegorz Harasymiuk powiedział dziennikarzom, że lustracja w spółdzielni przeprowadzana jest co roku. Niestety, przez sytuację na rynku budowlanym prace trochę się przedłużyły i za to bierzemy pełną odpowiedzialność. Natomiast, działania, które prowadzi wobec nas komornik od 31 października są niewspółmierne wobec ewentualnych roszczeń, które posiada wykonawca. Jeśli działania komornika zostaną wstrzymane, doprowadzimy do tego, że będzie można spokojnie dokończyć inwestycję. 20 osób czeka dziś na podpisania umów notarialnych z domów szeregowych, a 100 osób na przeniesienie własności. To są problemy, które moglibyśmy rozwiązać w ciągu miesiąca, gdyby nie działania komornika - mówił Harasymiuk.

Dodał, że generalny wykonawca żąda od SM Ujeścisko zapłaty kar umownych w kwocie ok. 2,7 mln zł. Jego zdaniem, roszczenia te są bezpodstawne.

Biuro prasowe Urzędu Miejskiego w Gdańsku poinformowało, że w poniedziałek doszło do spotkania władz miasta i Stowarzyszenia Zarządców Nieruchomości Spółdzielni Mieszkaniowych z przedstawicielami SM Ujeścisko.

"Spółdzielnia Mieszkaniowa Ujeścisko boryka się z problemami finansowymi o czym donosiły trójmiejskie media. W związku z informacjami przekazanymi także przez mieszkańców mimo, że gmina nie posiada kompetencji nadzorczych nad spółdzielniami, władze miasta zdecydowały się przyjrzeć tej sytuacji. Podczas spotkania ze strony prezesa SM Ujeścisko padło zapewnienie, że należności z tytułu nieopłaconych mediów zostaną uregulowane. Prezes zadeklarował również organizację serii spotkań z wszystkimi mieszkańcami. Spotkania będą organizowane w tym i w kolejnym tygodniu" - głosi komunikat magistratu.

Podczas spotkania zastępca prezydenta Gdańska ds. zrównoważonego rozwoju Piotr Grzelak zapewnił, że miasto będzie wspierać mieszkańców w procesie uzdrowienia sytuacji w SM Ujeścisko.