W piątek komisja weryfikacyjna planowała przesłuchać mecenasa Roberta N., który uczestniczył w szeregu spraw dot. reprywatyzacji nieruchomości warszawskich, w tym zwrotu działki przy Chmielnej 70.

Wiceprzewodniczący komisji Sebastian Kaleta podkreślił, że nieusprawiedliwione niestawiennictwo Roberta N. zaburza harmonogram prac komisji i w związku z tym zawnioskował o wyznaczenie listy kolejnych świadków: partnerki Roberta N. Katarzyny Smolagi, siostry Roberta N. i byłej urzędniczki resortu sprawiedliwości Marzeny K., współpracownika Roberta N. Janusza P. oraz jego partnerki Kamili Simury.

Z kolei poseł PO Robert Kropiwnicki zawnioskował, aby listę świadków, którzy mają zostać wezwani przed komisję, wydłużyć o osoby b. wiceszefa Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakuba R., a także jego matki Aliny D. Ponadto Kropiwnicki chciałby wezwać także zastępcę ministra koordynatora służb specjalnych Macieja Wąsika i szefa CBA Ernesta Bejdę. Członek komisji z ramienia PiS Łukasz Kondratko zaproponował z kolei wezwanie b. prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Po zgłoszonych przez członków komisji wnioskach zwołano posiedzenie niejawne. Po nim Patryk Jaki poinformował dziennikarzy, że na 15 stycznia zostanie wezwany ponownie Robert N. Jeżeli się nie stawi będzie już doprowadzony siłą - podkreślił. Na to samo przesłuchanie zostaną wezwani również Janusz P. oraz Marzena K.

Została również podjęta decyzja w stosunku do Aliny D., Katarzyny Smolagi, że będą przesłuchane w kolejnych terminach - powiedział.

Pytany, jak wygląda sytuacja z wezwaniem byłej prezydent stolicy, Jaki odpowiedział: również zostanie wezwana po raz kolejny. Prawdopodobnie będzie to luty albo marzec, po zakończeniu przesłuchań grupy Roberta N. Podczas posiedzenia niejawnego odrzucono również wniosek Kropiwnickiego o przesłuchaniu przed komisją Wąsika i Bejdy.