Klienci mówią NIE minimalnemu metrażowi mieszkania. "Decydowanie o tym, co to znaczy komfortowe lokum, jest błędne"

| Aktualizacja:

Plany Rządu dotyczące doprecyzowania przepisów i zdefiniowania minimalnego metrażu lokali mieszkalnych spotkały się ze sprzeciwem samych zainteresowanych.

wróć do artykułu
  • ~bertsi
    (2017-08-24 14:05)
    Niedawno rząd Szwecji pouczał TVP (i słuszne), że taka sonda mówi jedynie, że brało w nim udział tyle osób i miały takie zdanie. I to wszystko co można powiedzieć.
  • ~ABP
    (2017-08-24 14:36)
    Ktoś może potrafi wytłumaczyć skąd się wzięła ta durna moda, żeby wszystko co ma sufit i podłogę nazywać apartamentem?
  • ~ata
    (2017-08-25 06:51)
    A w tej ankiecie brali udział w większości deweloperzy lub ich pośrednicy ….. Warto zauważyć, że w szczególności do małych klitek deweloperzy używają określenia „apartament” – co oznacza jakikolwiek lokal, który może się nadawać na biuro lub inne cele użytkowe a niekoniecznie do mieszkania. Dla większości klientów apartament kojarzy się z luksusem co deweloperzy skrzętnie wykorzystują sprzedając pod tym określeniem za wyższą cenę najgorsze badziewie. W razie czego nikt też nie może zarzucić im, że oferują lokale, które nie nadają się do mieszkania. Bo apartament nie musi spełniać standardów określonych dla mieszkania.
  • ~wsx
    (2017-08-26 19:00)
    nie będa budować większych tylko jak najmniejsze,i klient nie bedzie miał wyboru tylko musi kupić klitkę,oczywiście za odpowiednią cenę
  • ~antyklitkowiec
    (2017-08-28 14:09)
    Deweloperzy chcą budować takie "mrówkowce" z mieszkankami jak pokoik w podrzędnym hotelu i brać za to 100 tysięcy od sztuki. Ja w takiej jednopokojowej klitce mieszkałem 5 lat... i nie chcę nigdy więcej - prócz krótkiego pobytu w hotelu. Metraż wynika z zasad projektowania architektonicznego, gdzie "komfort" nie oznacza luksusu (czyli zbytku), a jedynie naukowo wykazane właściwe proporcje, wymiary, przestrzenie i gabaryty dostosowane do potrzeb przeciętnego człowieka. Zamiast się głupio mądrzyć, niech sobie najpierw państwo deweloperzy postudiują uznawane za"biblię" architektów dzieło pt. "Projektowanie architektoniczne" Ernsta Neuferta, to może przestaną pierniczyć głupoty i zarzucać Ministerstwu jakieś widzimisię.

Może zainteresować Cię też: