Z czynszem zalegają głównie osoby i firmy z Mazowsza oraz Warmii i Mazur - poinformowało Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor (BIG InfoMonitor).

Choć łączna liczba dłużników czynszowych od marca do sierpnia br. spadła, to kwota zaległości wrosła. Według Biura stało się to za sprawą przedsiębiorców "oszczędzających" na opłatach za lokal - ich długi zwiększyły się w tym czasie o 10 proc. Obecnie liczba dłużników wpisanych przez spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe do BIG InfoMonitora to łącznie 9,69 tys. osób i firm. Suma ich zaległości wynosi ponad 137,84 mln. zł.

Najwięcej (25,3 proc.) zadłużenia przypada na Mazowsze. Następne jest województwo warmińsko-mazurskie z prawie 17-proc. udziałem. Sporą cześć zadłużenia zgromadziły też firmy i mieszkańcy z woj. kujawsko-pomorskiego (ponad 12 proc.) oraz dolnośląskiego (ponad 10 proc.). Wśród miast dominują: Warszawa - 29,41 mln zł zaległości, Elbląg - 19,89 mln zł, Bydgoszcz - 15,59 mln zł i Legnica - 10,99 mln zł. Na kolejnych miejscach uplasowały się: Zielona Góra - 3,53 mln zł, Poznań - 2,52 mln zł, Pabianice - 2,30 mln zł oraz Chełm - 2,24 mln zł.

Jak wyliczono, kwota długów nie idzie w parze z liczbą dłużników. Najwięcej jest ich w województwie kujawsko-pomorskim (prawie 2,8 tys.). Na Mazowszu liczba zalegających z tymi opłatami nie przekracza 1,4 tys. Problem nieopłaconego czynszu najmniej widoczny jest w Opolskiem i w Świętokrzyskiem.

Najpierw raty kredytów hipotecznych, następnie konsumpcyjnych, potem rachunki za prąd i gaz, który mogą odciąć, a następnie za telefon, który mogą zablokować – tak wygląda hierarchia płatności konsumentów. Przedsiębiorcy natomiast w pierwszej kolejności opłacają pensje pracownikom, ZUS, podatki, raty kredytów i leasingowe, a dopiero później czynsz.

Jak powiedział PAP prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak, konsekwencje opóźniania płatności za czynsz są dla dłużników mało dotkliwe i dlatego łatwo jest przekładać je na później. - Zarządzający lokalami najczęściej decydują się na telefon czy wysłanie wezwania do zapłaty. Dopiero gdy zadłużenie jest dramatycznie wysokie, rozpoczynają proces sądowy i w konsekwencji podejmują próby eksmisji, co jest czasochłonne i kosztowne – wyjaśnił.

Według BIG czynszu najczęściej nie płacą osoby w wieku 45-64 lat; stanowią one ponad 45 proc. wszystkich dłużników

Jak zaznaczyło Biuro, skutecznym narzędziem ściągania zaległości jest wysyłka wezwań do zapłaty zapowiadających wpis do Rejestru Dłużników. - Do bazy zaglądają bowiem banki, firmy telekomunikacyjne, operatorzy telewizji kablowej, internetu czy firmy pożyczkowe, sprawdzając rzetelność swojego potencjalnego klienta. Obecność w takim rejestrze komplikuje życie dłużnika, dlatego bardzo wielu lokatorów reaguje na wezwanie i spłaca dług - podkreślono.

Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor (BIG InfoMonitor) prowadzi Rejestr Dłużników BIG. Działając w oparciu o Ustawę o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych przyjmuje, przechowuje i udostępnia informacje gospodarcze o przeterminowanym zadłużeniu osób i firm.

Do rejestru trafiają osoby, które zalegają z płatnością w wysokości minimum 200 zł, a jej opóźnienie sięga co najmniej 30 dni.