Komisja weryfikacyjna w poniedziałek na posiedzeniu niejawnym zajęła się trzema nieruchomościami położonymi przy: Krakowskim Przedmieściu 35, Odolańskiej 7 i pod dawnym adresem Królewska 39. W żadnym z powyższym przypadków nie odbyło się posiedzenie jawne. W przypadku ul. Odolańskiej 7 komisja nie wydała w poniedziałek decyzji.

Uzasadniając uchylenie decyzji zwrotowej dla dawnego adresu Królewska 39 Patryk Jaki powiedział, że "decyzja prezydenta m.st. Warszawy z 25 czerwca 2011 r. została wydana z naruszeniem przepisów prawa, a konieczny do wyjaśnienia zakres spraw ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie". Komisja stwierdziła, że "wydając kontrolowaną decyzję prezydent Warszawy nie ustalił kluczowej dla pozytywnego rozpatrzenia wniosku dekretowego przesłanki, czyli czy pierwotni właściciele nieruchomości byli w posiadaniu wskazanego gruntu" - podkreślił.

Komisja weryfikacyjna podała, że zgodnie z komunikatem Działu Prasowego Prokuratury Krajowej 23 marca 2018 r. skierowano do sądu akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom w związku z reprywatyzacją nieruchomości w Warszawie, w tym dawnej Królewska 39. Przestępcze działania podejmowane przez oskarżonych miały na celu przejęcie praw do nieruchomości warszawskich przez tzw. handlarzy roszczeniami Macieja M. i jego syna Maksymiliana M. Wszyscy zostali oskarżeni o popełnienie łącznie 24 przestępstw.

Według komisji, na podstawie przedłożonych wniosków i operatów szacunkowych sądy wyrażały zgodę kuratorowi na zniesienie praw i roszczeń do nieruchomości za rażąco niską kwotę w stosunku do wartości nieruchomości. Zgody sądów, udzielane kuratorom na zniesienie praw i roszczeń do nieruchomości, wyrażane były w oparciu o fałszywe dane.

W sprawie nieruchomości położonej przy ul. Marszałkowskiej pod dawnym adresem Królewska 39 - jak przypomniał wiceszef komisji Sebastian Kaleta - występowali kuratorzy spadków nieobjętych oraz tzw. kurator z Karaibów, czyli adwokat Steven Bartlett pochodzący z wysp Saint Kitts and Nevis. - Jest to pan, który wysłał pewnego dnia pisma poświadczone przez notariuszy z wyspy Saint Kitts i Nevis (...), iż reprezentuje firmę, która ma roszczenia do szeregu nieruchomości w Warszawie. Dokumenty te trafiły do (adwokata) Andrzeja M., który w tej sprawie usłyszał już zarzuty - powiedział Kaleta.

Podkreślił, że w sprawie doszło do szeregu transakcji z udziałem kuratorów. - Złożono wnioski o ustanowienie kuratorów dla tzw. spadków nieobjętych, co jest bardzo interesujące, ponieważ w 2007 r. przyszły beneficjent Maciej M. skontaktował się poprzez swojego pełnomocnika Andrzeja M. z żyjącym spadkobiercą jednego z właścicieli nieruchomości - powiedział wiceprzewodniczący komisji.

Jak dodał, ten spadkobierca "zdaje się", nie przyjął oferty zbycia roszczeń za 100 tys. dolarów i nie doszło do podpisania umowy. Dlatego - jak mówił - zaskakujące jest to, że przyszli beneficjenci wystąpili do sądu o ustanowienie kuratorów. Kaleta mówił, że zaledwie w ciągu trzech tygodni od złożenia wniosku o ustanowienie kuratora na spadki po przedwojennych właścicielach, sędzia z warszawskiego sądu ustanowił kuratora zgodnie z wnioskiem beneficjentów.

- Co doprowadziło potem do zbycia roszczeń, które znalazły się w spadku, za kwotę zaledwie 100 tys. zł do nieruchomości wartej prawie 7 mln zł - powiedział Kaleta.

Dodał, że na mocy decyzji zreprywatyzowano tunel metra na wysokości skrzyżowania ulic Marszałkowskiej i Królewskiej. - Gdyby nie wybuch afery reprywatyzacyjnej, prawdopodobnie tunel metra częściowo zostałby zreprywatyzowany (...). Ktoś mógłby zatrzymać metro i żądać myta, ponieważ zreprywatyzowano metro - zauważył.

Natomiast budynek na gruncie przy ul. Krakowskie Przedmieście 35 został zniszczony w czasie działań wojennych, właściciele po wojnie wystąpili o przyznanie prawa własności i pozwolenie na jego odbudowę. Na mocy promesy z 1949 r. właściciele uzyskali prawo własności czasowej do gruntu i pozwolenie na budowę. Z uwagi na niespełnienie warunków zawartych w promesie, w 1949 r. została ona cofnięta. Prezydium Rady Narodowej w m.st. Warszawie odmówiło dotychczasowym właścicielom prawa własności czasowej do gruntu.

Ostatecznie obiekt przy ul. Krakowskie Przedmieście 35 został wykonany przez Zjednoczenie Budownictwa Miejskiego Warszawa nr 4.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w stycznia 2001 r. uchyliło orzeczenie Prezydium Rady Narodowej, a prezydent m.st. Warszawy 8 lutego 2006 r. ustanowił użytkowanie wieczyste na rzecz następców prawnych przedwojennych właścicieli oraz na rzecz nabywcy części roszczeń Marka M. Pierwsza sprzedaż roszczeń nastąpiła już w 1999 roku, kiedy Marek M. nabył za kwotę po 500 zł 1/5 z 1/16 części w prawach i roszczeniach.

Jak uzasadniał decyzję komisji ws. Krakowskiego Przedmieścia 35 Patryk Jaki, decyzja prezydenta m.st. Warszawy została wydana z naruszeniem prawa, ale w związku z tym, że zaszły nieodwracalne skutki prawne, nie można decyzji ws. nieruchomości uchylić. Również w tym przypadku - podkreślił - nie ustalono przesłanki posiadania gruntu, co narusza przepisy postępowania administracyjnego.

Zdaniem Jakiego sytuacja lokatorów po reprywatyzacji radykalnie pogorszyła się "w wielu aspektach faktycznych i prawnych". - Czynsz najmu lokali mieszkalnych został znacznie podwyższony do kwoty ponad 3 tys. zł. Brak możliwości terminowego regulowania zawyżonych opłat powodował rosnące zadłużenie, które wraz z narastającymi odsetkami oraz żądaniami opłat z tytułu bezumownego korzystania z lokali, stawał się podstawą do inicjowania postępowań o eksmisję najemców. Ponadto wywierano różnego rodzaju presje i naciski wobec najemców: zastraszanie, nękanie lokatorów, wykonywanie uciążliwych prac remontowych - podkreślił Patryk Jaki.

Członek komisji weryfikacyjnej, poseł PiS Jan Mosiński mówił, że w poniedziałek "komisja weryfikacyjna podjęła decyzję, które umożliwią lokatorom z Krakowskiego Przedmieścia ubieganie się o odszkodowanie i zadośćuczynienie".

Patryk Jaki uzupełnił, że takie wnioski o odszkodowanie mieszkańcy mogą zgłaszać od wtorku. Ponadto, jak mówił, "komisja wszczęła postępowanie dotyczące kar administracyjnych m.in. za czyszczenie kamienic w stosunku do dwóch panów, w tym do pana Marka M.".

Komisja weryfikacyjna od czerwca ub. roku bada zgodność z prawem decyzji administracyjnych w sprawie reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. Do tej pory komisja m.in. uchyliła decyzje władz miasta o przyznaniu Maciejowi M. praw do dwóch działek przy ul. Twardej oraz do nieruchomości Sienna 29; o przyznaniu Marzenie K., Januszowi P. i mec. Grzegorzowi M. praw do działki Chmielna 70; o przyznaniu spadkobiercom i Markowi M. praw do Nabielaka 9 (gdzie mieszkała Jolanta Brzeska); o zwrocie spadkobiercom trzech działek na pl. Defilad; o przyznaniu poszczególnym spadkobiercom praw do Poznańskiej 14, Marszałkowskiej 43 i Nowogrodzkiej 6a.

Ponadto, komisja uznała, że decyzja reprywatyzacyjna z 2003 r. ws. nieruchomości przy Noakowskiego 16 została podjęta z naruszeniem prawa. Komisja zobowiązała też beneficjentów reprywatyzacji do zwrotu równowartości nienależnego świadczenia w wysokości ponad 15 mln zł.