"Kilka tygodni po uroczystym oddaniu do użytku pierwsze Mieszkania + w Siedleminie pod Jarocinem zalało od strony kukurydzy. Pokazowa trawa zniknęła, ściany przeszły grzybem. – Nikt nas nie ostrzegł, że zamieszkamy w szczerym polu, w zawilgoconych norach, metr pod ziemią – skarżą się lokatorzy" - czytamy w tekście pt. "Miało być pięknie i nowocześnie. Jak wygląda pierwsze osiedle rządowego programu Mieszkanie+?" opublikowanym na Newsweek.pl.

Jak przyznał prezes JTBS, "prawdą jest, że w kilku mieszkaniach pojawiły się trudności związane z zalaniem, ale zaraz po tym incydencie osobiście, wraz z pracownikami JTBS–u oraz pracownikami firmy, która budowała mieszkania, staraliśmy się te problemy rozwiązywać na bieżąco". - Cały czas jesteśmy do dyspozycji lokatorów - zapewnił Wolski.

- Gdyby autorka artykułu skontaktowała się z nami, uzyskałaby wiarygodne informacje, potwierdzone imieniem i nazwiskiem osoby wypowiadającej się, a tak, mamy do czynienia z informacją bezimienną. Nie znalazłyby się wówczas opisane bzdury o braku środków jednej z rodzin na zakup szafki pod zlewozmywak, bo mieszkania w szafki i kuchenki gazowe były wyposażone w ramach wynajmu. Dodatkowo, w białą armaturę wyposażone są także łazienki. Wszystko w ramach wynajmu oferuje Jarocińskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego - podkreślił prezes. Jak dodał, "czytając artykuł odnosi się wrażenie, że autorka oczekuje, by mieszkańcy otrzymali także w ramach wynajmu łóżka i inne wyposażenie, pisząc, że ktoś śpi na kocu, bo na materac nie starczyło".

Zdaniem Wolskiego zawarty w artykule "szereg nieprawdziwych informacji", świadczy o tym, że jego autorka Anna Szulc, "albo nigdy nie była w nowych mieszkaniach w Siedleminie (co byłoby lepszym zrozumieniem jej postawy), albo celowo pisze nieprawdę, by wkomponować się w ramy otrzymanego zlecenia".

- Nieprawdziwe w artykule są najważniejsze informacje na temat stawek czynszu za wynajem lokalu, które wynoszą 385 zł za mniejszy metraż i 605 zł za większy metraż, a nie jak podaje autorka "koszty najmu mogą w sumie wynieść 1300-1500 zł" - wskazał.

Wolski ocenił też, że "skrajny nieobiektywizm pokazany został także przy opisie i zobrazowaniu otoczenia mieszkań, gdzie wybudowane zostały drogi dojazdowe i parkingi dla mieszkańców". - Były one już gotowe od pierwszego dnia zamieszkania. Nieprawdziwe jest więc stwierdzenie autorki: "Patrzą i patrzą i nijak nie mogą zauważyć obiecanych dróg wewnętrznych" - kontynuował.

Prezes JTBS zarzucił też, że towarzyszące tekstowi zdjęcie "fałszywie przedstawia plac wewnętrzny osiedla, a drogi dojazdowe są wybudowane od zewnątrz, czego nie przedstawiono". - Uwadze umknął też fakt, że tuż przy osiedlu znajduje się przedszkole i szkoła oraz bardzo ładny plac zabaw, z którego chętnie korzystają nowi mieszkańcy. Wskazane powyżej fałszywie przedstawione informacje, których nie potwierdza rzeczywistość, wskazują na to, że artykuł powstał na zlecenie polityczne, aby zdyskredytować rządowy program +Mieszkanie plus+ - zaznaczył.

Jak dodał, "w rzeczywistości mieszkania są wybudowane z wysokiej jakości materiałów i "pod klucz”.