Mowa o Łódź Architecture Center, które planowane jest u zbiegu ulic Włókienniczej i Kilińskiego. Budynek ma kosztować miliony, co już samo w sobie budzi zastrzeżenia. Tych jest jednak więcej.

"Budynek Libeskinda jest zwalistym klocem zrzuconym przez zarozumiałego architekta ignoranta, który pogardza miastem, dla którego projektuje i jego mieszkańcami" – komentuje  w „Gazecie Wyborczej” architekt Jakub Krzysztofik. Jego zdaniem, budynek nie pasuje do miejsca, w którym ma stanąć, po drugie – nic nie tłumaczy jego kształtu.

"Budynek zaprezentowany w fazie projektu nawiązuje do tego, czym wsławił się Libeskind. Jest asymetryczny, zakrzywiony, jak >Żagiel< (czyli szklany wieżowiec przy Złotej 44) w Warszawie. Problem jednak w tym, że o ile Złota 44 w bogatej i nasyconej już wieżowcami dzielnicy Warszawy odnajduje się dobrze, to Centrum w Łodzi przypomina zagubionego wśród biedy czynszowych kamienic turystę z zachodu", opisuje też "Newsweek".

Libeskind, który wyjechał z Łodzi w latach 50, zaprojektował też Muzeum Żydowskie w Berlinie, a także np. Royal Ontario Museum w Toronto.