Deweloper powinien ograniczyć swoją marżę, bo zdejmujemy z niego tzw. ryzyko deweloperskie - zaznaczył wiceprezes BGK Nieruchomości (BGKN).

Stasiak przypomniał, że obecnie "mieszkania finansowane są w większości kredytami hipotecznymi, ale też spory odsetek ludzi kupuje lokale z myślą o ich wynajmowaniu". Jego zdaniem, dla takich osób nowym narzędziem mogą być spółki i fundusze REIT, które także z powodzeniem "mogą zapełnić lukę finansową, co potrzebne będzie, aby w Polsce powstawało dodatkowe 50-60 tys. mieszkań rocznie".

Wiceprezes BGKN przypomniał, że zgodnie z Narodowym Programem Mieszkaniowym (NPM), do 2030 r. średnia liczba mieszkań ma wzrosnąć z obecnych 363 na 1000 mieszkańców, do 435. Zakładając, że nie zmieni nam się liczba mieszkańców i nie ubędzie nam mieszkań, to oznacza ponad 2,7 mln mieszkań, w ciągu 13 lat - przypomniał.

Aby rynek mieszkaniowy mógł dogonić średni poziom europejski, należy "zwiększyć roczną produkcję mieszkań przynajmniej o 50 proc., a to oznacza w liczbach bezwzględnych włożenie w inwestycje mieszkaniowe dodatkowych ok. 200 mld złotych w ciągu 13 lat", podliczył prezes BGKN Mirosław Barszcz. Część z mieszkań ma powstać dzięki dodatkowym zachętom inwestycyjnym, takim jak REIT-y.

Projekt REIT-ów, czyli ustawa o spółkach rynku wynajmu, jest przygotowywany przez Ministerstwo Finansów. Ma zostać wprowadzony "po to, aby część z 800 mld złotych, które dziś leżą uśpione na depozytach bankowych osób fizycznych, przekierować na inwestycje mieszkaniowe", tłumaczył prezes BGKN Mirosław Barszcz. Dzięki REIT-om "będzie można uzyskać wyższą stopę zwrotu niż obecnie w bankach", zaznaczył.

Projekt ustawy o spółkach rynku wynajmu (REIT) pozwoli zarabiać Polakom na mieszkaniach i biurach. Ma wejść w życie 1 stycznia 2018. Celem REIT-ów będzie kupno, sprzedaż i zarządzanie nieruchomościami. Ich właściciele będą czerpali dochody z wynajmu nieruchomości, a większość zysków przekażą akcjonariuszom w postaci dywidend.

Jak mówił w kwietniu dla PAP Grzegorz Mickiewicz, doradca premiera Mateusza Morawieckiego, "Ministerstwo Finansów przewiduje, że dochody ze spółek REIT będą zwolnione z podatku CIT. To pomoże inwestorom, przede wszystkim indywidualnym, na inwestowanie na rynku nieruchomości komercyjnych w biura, nieruchomości handlowe, magazyny, a także w niektórych przypadkach także w mieszkania na wynajem".

Mickiewicz dodał, że Polacy będą mogli zainwestować na przykład w mieszkanie dla Ukraińców i Białorusinów. Jest ich w Polsce 1,3-1,4 mln, muszą oni gdzieś mieszkać. To okazja, aby Polacy mogli na tym zarabiać. Dodał, że REIT-y mają wzmocnić także krajowy rynek nieruchomości komercyjnych, w którym "jest marginalne zaangażowanie inwestorów krajowych. Ponad 90 proc. inwestorów pochodzi z zagranicy".

BGK Nieruchomości zarządza funduszem odpowiedzialnym za część komercyjną programu Mieszkanie plus, będącego częścią Narodowego Programu Mieszkaniowego (NPM). NPM został przyjęty przez rząd we wrześniu 2016 r., zakłada m.in. powstanie tanich mieszkań na wynajem z możliwością dojścia do własności.

Chcielibyśmy, żeby średni czynsz wynajmu mieszkania, bez uwzględnienia kosztów eksploatacji oraz mediów, mieścił się w widełkach od 10 do 20 zł za mkw. - przyznał Stasiak. W opcji najmu z docelowym wykupem mieszkania stawka czynszu ma wynieść ok. 20-40 proc. więcej, zależnie od okresu wykupu i kosztów finansowania. Wiceprezes BGKN zauważył, że "w mniejszych miejscowościach czynsze będą niższe - koszt gruntu ma tutaj znaczenie". Przyznał, że w BGK Nieruchomości "staramy się tak wybierać lokalizacje, aby były jak najtańsze". Grunty muszą jednak spełniać podstawowe kryterium, czyli "być dobrze skomunikowane transportem publicznym z centrami miasta, w szczególności to dotyczy dużych miast", powiedział Stasiak.

W ramach programu Mieszkanie plus są budowane już dwa osiedla - w Białej Podlaskiej oraz w Jarocinie, BGKN ma też podpisanych ponad 70 listów intencyjnych z Jednostkami Samorządu Terytorialnego (JST) oraz dziewięć warunkowych umów inwestycyjnych. Na obecnym etapie BGKN realizuje takie inwestycje, które pozwolą na oddanie min. 80-100 mieszkań (koszt takiej inwestycji jest wyższy niż 10 mln zł). Trwają też prace nad ofertą dla małych miejscowości, które zainteresowane są ok. 20-50 mieszkaniami.

W tej chwili BGKN ma do dyspozycji 5 mld złotych na program Mieszkanie plus, ale to dopiero początek i potencjał inwestycyjny funduszu może wynieść docelowo nawet kilkadziesiąt miliardów złotych. Na koniec 2017 roku fundusz chce mieć 10 tys. mieszkań w budowie.

Zgodnie z rządowym programem Mieszkanie plus (część Narodowego Programu Mieszkaniowego) powstaną m.in. tanie mieszkania na wynajem z możliwością nabycia do nich prawa własności. Program powstał z myślą przede wszystkim o rodzinach wielodzietnych i rodzinach o niskich dochodach, ale prawo ubiegania się o najem mają mieć wszyscy obywatele. Zgodnie z założeniami programu Mieszkanie plus, inwestycje mieszkaniowe będą realizowane na gruntach pozyskanych z jednostek samorządu terytorialnego, Skarbu Państwa i spółek z jego udziałem oraz inwestorów prywatnych.