Państwo Błaszczykowie wynajmowali mieszkanie, ale brakowało im na opłaty. Przeprowadzili się do garażu obok domu rodzinnego pani Moniki, w którym mieszka pięć osób - również bez łazienki. - Moje dzieci są odrzucane przez dzieci stąd, bo są biedne. Ani nikt nie przychodzi, ani nikt ich do siebie nie zabiera - dodaje pani Monika.