Obecnie kredytów z 10-proc. wkładem własnym udziela 14 banków. Z ankiety, którą wśród nich przeprowadził DGP, wynika, że z gotówką pokrywającą wkład na poziomie 10 proc. o kredyt wciąż będzie można starać się w mBanku, PKO BP, Deutsche BP i Banku Pocztowym. Różne będą jednak formy zabezpieczenia brakujących kwot. W Banku Pocztowym akceptowana będzie tylko blokada środków na rachunku lub zastaw na papierach SP lub NBP (to opcja raczej teoretyczna, gdyż nie kupują ich klienci indywidualni).

W Deutsche BP będzie to lokata bankowa i papiery SP, w trybie indywidualnej decyzji papiery NBP, a także ubezpieczenie niskiego wkładu własnego (NWW) wykupywane przez bank i pokrywające jego ryzyko. Także w PKO BP jednym ze sposobów zabezpieczenia niskiego wkładu jest ubezpieczenie kredytowanego wkładu własnego. Ubezpieczenie NWW będzie jedynym zabezpieczeniem niskiego wkładu w mBanku.

Z grupy, która akceptuje pokrycie wkładu gotówką na poziomie 10 proc., wypadnie BGŻ BNP Paribas. Wdrażamy wymagany wkład własny na poziomie 15 proc. - mówi Izabela Tworzydło z biura prasowego banku. To oznacza, że trzeba będzie go pokryć bezpośrednio w gotówce.

Nad ostatecznymi wymaganiami wobec kredytobiorców wciąż pracują BZ WBK, Raiffeisen Polbank, BOŚ, Pekao, Millennium i Eurobank. Z rozmów z bankowcami wynika, że pewne zamieszanie w przygotowywaniu przyszłorocznej oferty wywołało niedawne pismo od KNF. Komisja upomniała w nim bankowców, że przy kredytach hipotecznych samo podwyższenie marży czy podniesienie prowizji nie będzie w 2016 r. wystarczającym i dopuszczalnym sposobem zastąpienia części wkładu własnego. A w przypadku ubezpieczenia NWW musi być ono zgodne z zasadami rekomendacji U dotyczącej dobrych praktyk w zakresie bancassurance.

Według naszych informacji większość banków, które standardowo ubezpieczają niski wkład przez wykupienie polisy, za którą opłacają składki i która daje ubezpieczycielowi możliwość wystąpienia z regresem do kredytobiorcy, po analizie pisma nie zamierza wprowadzać w tym zakresie zmian. To praktyka zgodna i z rekomendacją U, i rekomendacją S. Taka forma ubezpieczania NWW nie była kwestionowana przez KNF - mówi szef działu kredytów hipotecznych w jednym z banków.

Są jednak wyjątki. Jeden z banków, ubezpieczając kredyty, nadal będzie samodzielnie opłacał składki, ale rezygnuje z regresu i przejściowo podwyższonej marży do momentu spłaty kredytowanego wkładu własnego, co jest częstym rozwiązaniem w bankach.

Sądzę, że KNF dąży do tego, by w przypadku ubezpieczeń wykupywanych przez bank to instytucja finansowa brała na swoje barki bezpośrednie koszty polisy i związane z nią ryzyko. W mojej ocenie na bazie listu nie za bardzo mam podstawę do podwyższania marży w okresie spłaty niskiego wkładu. Większe koszty takich ubezpieczeń i większe ryzyko banku na pewno odbiją się na marżach kredytów z niskim wkładem - ocenia rozmówca DGP w banku, który planuje wdrożenie tego rozwiązania.

A te i tak już rosną. Po tym, jak przesądzone zostało wprowadzenie podatku od aktywów banków, przez rynek przetacza się fala podwyżek. Najpierw o 0,65 pkt proc. marże wzrosły w Deutsche Banku, a o 0,4 pkt proc. w mBanku. Tak duże podwyżki oznaczają wzrost miesięcznej raty kredytu odpowiednio o blisko 40 i 60 zł na każde 100 tys. zadłużenia - wskazuje Michał Krajkowski, analityk DK Notus.

Potem o 0,4 pkt proc. marże podwyższył Euro Bank. Wczoraj o podwyżce o blisko 0,5 pkt proc. poinformował pośredników BPH. Wyższe stawki będą obowiązywały od nowego roku.

 To spowoduje, że spadnie dostępna kwota kredytu. Dodatkowo część banków planuje znacząco zmniejszyć skalę aktywności w zakresie kredytów hipotecznych, zmniejszy się więc konkurencja - ocenia Jarosław Sadowski z firmy Expander. Jeżeli spełnią się prognozy na ten rok i Polacy wezmą kredyty hipoteczne warte 37–38 mld zł, to w 2016 r. może ich być o przynajmniej 20 proc. mniej - potwierdza szef działu hipotek jednego z banków.