Jarosław Sadowski z firmy doradczej Expander podkreśla, że dopłaty dostaną tylko osoby do 35. roku życia, kupujące nowe mieszkania z rynku pierwotnego.

Do tego cena mieszkania musi się mieścić o ustalonym limicie, co w wielu miastach będzie problemem. Dla przykładu w Krakowie jedynie około 6 procent mieszkań spełnia limit ceny. W Warszawie tylko jedna dziesiąta nieruchomości będzie dostępna w ramach programu Mieszkania dla Młodych.

Łatwiej będzie się zmieścić w limicie ceny w Łodzi, czy Gdańsku. 

Chętnym pozostanie zatem zakup mieszkania na przedmieściach, tym bardziej, że tu przepisy zmienią się na korzyść kupujących.

W programie Rodzina na Swoim teren poza miastem był traktowany jako pozostała część województwa i obowiązywały tam znacznie niższe limity. Teraz zostaną one podniesione.

Jarosław Sadowski spodziewa się, że na początku roku na rynku nieruchomości będziemy obserwować znaczne ożywienie.

Wiele osób odkładało zakup mieszkania aż zacznie obowiązywać rządowy program wsparcia i teraz będą chciały jak najszybciej znaleźć odpowiednią nieruchomość.