Zdaniem Ahmeda Bin Sulayema, szefa państwowej dzielnicy biznesowej Dubai Multi Commodities Centre jego budowa miałaby się zakończyć za pięć lat. Czy tak się stanie, nie wiadomo.

Jak na razie, nie ma jeszcze konkretnego projektu. Nie wybrano także firmy budowlanej i nie zarezerwowano na ten cel budżetu.

Wiadomo tylko, że środki miałby pochodzić z pożyczek - trwają już rozmowy z bankami - i przedsprzedaży biur. 

Pomysłodawca postawienia najwyższego biurowca świata deklaruje, że dostał już propozycje kupna 25 pięter. Na obecnym etapie bliższych szczegółów jednak nie ujawnia.

Tymczasem jak podkreślają tamtejsi analitycy, to właśnie brak chętnych może się okazać głównym problemem. Z szacunków firmy CBRE wynika, że 45 proc. powierzchni biurowych w Dubaju świeci pustkami.