Chętni coraz częściej szukają mieszkań w Hoboken, tym bardziej, że po drugiej stronie rzeki Hudson ceny są bardziej dostępne niż w Nowym Yorku.

W pierwszym kwartale tego roku kupili 140 domów, podczas gdy rok wcześniej było to 137. To z kolei spowodowało, że mediana cen transakcyjnych poszła w górę o około 11 proc. w skali roku. W czerwcu wynosiła 516 tys. dolarów - jak pokazują dane zebrane przez firmę Otteau, wyceniającą nieruchomości. I tym samym cena przekroczyła tę z czerwca 2006 roku (510 tys. dol.), kiedy rynek nieruchomości w USA osiągnął szczyt.

Ale twarde dane pokazują także, że klienci kupują coraz częściej większe mieszkania - w cenie są przede wszystkim te z trzema sypialniami. 

- Jadąc ulicami Hoboken pięć - dziesięć lat temu, można było zobaczyć młodych singli i pary. Teraz - matki i ojców prowadzących dziecięce wózki. Rodziny z dziećmi decydują się na zamieszkanie w takich miejscach, jak Hoboken. A to zwiększa popyt na duże mieszkania - potwierdza Jeffrey Otteau z agencji Otteau.

Co ciekawe, w pierwszym kwartale na sprzedaż mieszkania potrzeba było średnio 50 dni od pojawienia się ogłoszenia. W tym samym czasie tyle, że rok wcześniej było to 77 dni. To najkrótszy czas sprzedaży notowany kwartalnie od 2000 r.