Wbrew pozorom, choć spadła liczba podań o przyznanie kredytu na mieszkanie, to czas potrzebny na analizę wniosków wcale nie jest teraz krótszy. Jak wynika ze statystyk Domu Kredytowego Notus w porównaniu z zeszłym rokiem wydłużył się o 5-7 dni.

- Często jesteśmy kuszeni zapewnieniami, że zajmie to nie więcej niż tydzień, a umowa kredytowa będzie przygotowana równie szybko. Jednak każdy, kto zaciągał kredyt mieszkaniowy, wie jak wiele dokumentów trzeba dostarczyć oraz jak w rzeczywistości trwa proces analizy - mówi Michał Krajkowski, analityk Notus.

Podkreśla przy tym, że przeciętnie od momentu złożenia wniosku o przyznanie kredytu do podpisania umowy mija średnio miesiąc. W grudniu 2012 roku czekać trzeba było średnio 31 dni, teraz jest to nieznacznie dłużej, bo około 38 dni. 

W tym czasie klient sprawdzany jest w rejestrach międzybankowych, weryfikowane są jego dochody i zatrudnienie.

Ocenie poddawana jest także sama nieruchomość - przedstawiciele banku lub rzeczoznawca odwiedzają budowę.