Mimo, że Warszawa wraz z przedmieściami to największy lokalny rynek mieszkaniowy w Polsce, na którym zawieranych jest najwięcej transakcji, to jednak i tu kryzys odciska swoje piętno na popycie. Konsekwencją zanotowanego w ciągu 12 miesięcy ponad 30-procentowego spadku liczby klientów jest stale wydłużający się czas sprzedaży mieszkań i powolny spadek cen, którego końca wciąż nie widać.

W porównaniu z czerwcem ubiegłego roku obecnie średnie ceny ofertowe mieszkań wystawionych do sprzedaży w Warszawie są o 4,2 proc. niższe. A to oznacza, że mkw. używanego lokalu właściciele oferują dziś o prawie 360 zł taniej niż rok temu.

Najbardziej, bo aż o 9,6 proc. (665 zł) spadły w ciągu ostatnich 12 miesięcy ceny mieszkań w peryferyjnej, zdominowanej przez budownictwo jednorodzinne dzielnicy Wesoła. Na drugim miejscu plasuje się Praga Południe, na której metr kwadratowy mieszkania potaniał średnio o prawie 7 proc., tj. o 560 zł, a trzecia - Wola ze spadkiem o 6,4 proc., tj. 539 zł.

Aż 600-złotowy (5,3 proc.) spadek średniej ceny ofertowej zanotowało także Śródmieście. Obecnie za mkw. używanego lokalu w tej dzielnicy sprzedający żądają średnio 10626 zł, czyli o prawie 70 proc.  więcej niż wynosi średnia stawka w notującej największy roczny spadek cen, a zarazem najtańszej dzielnicy Warszawy - Wesołej.

Wśród dzielnic z najmniejszymi rocznymi różnicami cen znalazły się także dzielnice oddalone od centrum - Wawer ze spadkiem o 0,6 proc., tj. przekładającym się na obniżkę ceny mkw. o 46 zł i Rembertów – 0,9 proc., tj. każdym metrem tańszym o 65 zł.

Większy spadek - sięgający 2 proc. w skali ostatnich 12 miesięcy (o 185 zł na mkw. ) - zanotował Żoliborz.