Niezmiennie w 2016 roku Polacy chętnie kupowali mieszkania jedno- i dwupokojowe, blisko centrum. W Warszawie tradycyjną popularnością cieszyły się nieruchomości z dobrym dojazdem do Śródmieścia i Mokotowa. Przy lokalizacjach w ścisłym centrum, niektórzy rezygnują nawet z długoterminowego wynajmu i decydują się na krótkoterminowy, skierowany często do obcokrajowców, np. poprzez portale Airbnb czy Wimdu.

Wynajem oznacza jednak sporo pracy i poświęcenia czasu, dlatego część osób zamiast kupować kilka mieszkań w centrum woli kupić duży dom poza miastem i wynająć go na dłuższy czas jednej rodzinie. Rosnąca liczba takich zakupów inwestycyjnych, świadczy o tym, że nieruchomości to stale jedna z najpewniejszych i najbezpieczniejszych form inwestowania pieniędzy, obok funduszy inwestycyjnych i złota, a niskie stopy procentowe nie zachęcają do trzymania pieniędzy w bankach.

- Domy wynajmowane są zwykle przez rodziny, dzięki temu jest spokojnie, a kontrakty są długoterminowe. Wynajem małych mieszkań w centrum to częsta rotacja lokatorów, a u nas na osiedlu Konstancja niektórzy w wynajmowanych domach mieszkają kilka lat, a za wynajem płacą regularnie i to nawet kilkanaście tysięcy złotych – mówi Marta Dziudzi, specjalistka do spraw sprzedaży osiedla Konstancja.

Z badania Property Lending Barometer 2016 przeprowadzonego przez KPMG wynika, że Polska jest wciąż atrakcyjnym i perspektywicznym rynkiem dla inwestorów w sektorze nieruchomości. Z analizy firmy audytorsko-doradczej wynika, że Polska to najpopularniejszy cel inwestycji w Europie Środkowo-Wschodniej – inwestorzy lokują u nas ponad 40 proc. całkowitej wartości transakcji. Polski rynek nieruchomości nadal jest postrzegany jako stabilny i bezpieczny dla inwestycji.