- Sprzedaż mieszkań jest na wysokim poziomie. W rezultacie siódmy kwartał z rzędu oferta w prawie wszystkich miastach zmalała poniżej poziomu ponad 39 tysięcy -  mówi "Rzeczpospolitej" Kazimierz Kirejczyk, prezes firmy Reas. Katarzyna Kuniewicz, dyrektor w firmie Rea podkreśla: - Dziś rynek jest już po stronie dewelopera, a nie jego klienta.

Najbardziej spektakularny spadek oferty nastąpił w Krakowie - z blisko 10,2 tys. do 7,5 tys.

Wiadomo przy tym, że w pierwszym kwartale deweloperzy wprowadzili do sprzedaży 1,6 tys. mieszkań, czyli tyle, ile przez cały ubiegły rok. Analitycy zwracają też uwagę, że w pierwszym kwartale 2014 roku, w porównaniu z poprzednim, łączna liczba gotowych, niesprzedanych mieszkań we wszystkich sześciu badanych miastach zmalała o około 1,5 tys., czyli o 10 proc. Na koniec marca takich lokali było około 13 tys. na głównych rynkach.

To oznacza tym samym, że liczba transakcji sprzedaży mieszkań w pierwszym kwartale br. jest nienotowana na polskim rynku od szczytu boomu, czyli od początku 2007 roku.