To ważna informacja, bo cześć osób zainteresowanych budową domu zastanawia się nad kupnem ziemi rolnej, a następnie jej odrolnieniem.

Jak wynika z danych firmy Savills, globalnej spółki świadczącej usługi w branży obrotu nieruchomościami w latach 2002-2010 grunty podrożały w Polsce o 361 proc., podczas gdy średnio na całym świecie o 411 proc. Tylko w zeszłym roku - według Agencji Nieruchomości Rolnych - ziemia rolna poszła w górę o 12 proc.

Tymczasem na mapie świata można znaleźć państwa, w których zyskiwały one na wartości znacznie szybciej. Największe wzrosty w latach 2002-2010 odnotowano w takich krajach, jak Brazylia (568 proc.), Węgry (818 proc.) czy wspomniana już Rumunia (1817 proc.). I to właśnie Europa Środkowa i Wschodnia była regionem, w którym grunty drożały najszybciej na świecie. 

W efekcie światowy indeks cen ziemi rolnej wzrósł od 2002 roku z poziomu 100 do 511 punktów.

Szybkim tempem wzrostu cen charakteryzowała się również Ameryka Południowa (599 p.). Najmniej z kolei grunty rolne podrożały w tym czasie w Ameryce Północnej (195 p.) i Europie Zachodniej (235 p.), podkreślają także eksperci. 

Czy w takiej sytuacji na rynku warto inwestować w zakup gruntów?

W przypadku inwestycji na rynku ziemi trzeba uwzględniać szereg czynników tak oczywistych, jak lokalizacja, ale również, takich jak okresowe zalewanie, służebności wobec osób trzecich czy możliwość przekształcenia. Jeśli możliwe jest przeprowadzenie tego ostatniego procesu, to musimy brać jeszcze pod uwagę dostęp do infrastruktury komunikacyjnej, uciążliwe sąsiedztwo (...)  - mówi Jakub Karliński z Wealth Solutions Inwestycje Ziemskie. Jeżeli jesteśmy tego świadomi lub korzystamy z pomocy eksperta, to może to dostarczać naprawdę wysokich stóp zwrotu - dodaje.