• ~Majka
    (2018-08-07 09:57)
    Mialam mieszkanie, mala kuchnia, normalna lazienka z wanna i 20 metrowy pokoj stolowy i sypialnia w jednym. Chcialam sobie kupic duzy dywan na srodek, ale w 82 niczego w sklepach nie bylo. Przyszla moja kolezanka , ktora wlasnie wyjezdzala do Niemiec na zawsze i powiedziala, jedz ze mna, masz taki zawod , ze w Niemczech znajdziesz szybko prace. Ja na to no , nie wiem , mam tu rodzine, tam bede sama, nie wiadomo , jak dlugo rodziny nie bede widziec. Ona na to, no to zostan, patrz sie na ta pusta podloge i spedzaj swoj wolny czas w kolejkach, no to jest zycie! Wyjechalem, wszystko mi sie tam udalo, do dzis jestem szczesliwa!
  • ~Tobiasz
    (2018-08-06 22:28)
    Teraz też wracają do "mody" mikromieszkania. Kiedyś można było je dostać z zakładu pracy, albo wykupić w spółdzielni i spłacać przez kolejne lata. Tylko bez tych wszystkich kredytów, co teraz trzeba je brać. Z drugiej strony ja chyba nie zrozumień ludzi, którzy kupują dla siebie takie maleństwa. Pod najem to niezły pomysł, bo zakup jest dość tani, a z wynajęcia można nieco wyciągnąć. Osobiście widziałem sporo takich mieszkań w Warszawie i zestawiając takie "obrazki" z nowymi domami na osiedlu Aspen Park (tylko kilka kilometrów od granicy Warszawy) trudno jest uwierzyć w to, że ludzie na długie lata biorą kredyty na klitki, a mogą żyć w wygodnym i przestronnym domu, na świetnym osiedlu z ochroną, ogrodzeniem i bardzo dobrą infrastrukturą.
  • ~konserwatywny_radykał
    (2018-08-05 18:58)
    Zgadzam się, że z koszmarem meblowym to mamy do czynienia dziś. Głównie za sprawą giganta meblarskiego ze Szwecji na literę I . Szit-meble, dykciaki, koszmarki jednorazowe......U mnie w domu 70% mebli stanowią niezniszczalne meble przedwojenne a i są starsze sztuki. I jest Git
  • ~Dziewczynka z zapałkami
    (2018-08-05 18:29)
    Kolejne wypociny propagandowe mające zniesmaczyć okres Polski Ludowej. W tamtych czasach, na Zachodzie i w USA, tylko 1% było Caringtonami. Reszta jak psy mieszkała i dziś mieszka w przyczepkach campingowych lub na śmietnikach. Produkcja filmowa amerykańska wystarczajaco pokazuje te obrazy w swoich dziełach. Autor się ośmiesza wytwarzajac takie dzieła w masmediach. I was, dzięki pajacom opozycjonistom, dziś czekają slumsy jak w Ameryce. wreszcie sie doigraliście. Była sobie bajka o Złotej Rybce i żonie rybaka. To wasz wizerunek w zwierciadle. To wasza przyszłość. Stare wraca.
  • ~obcokrajowiec z wyboru
    (2018-08-05 16:50)
    NIe udawajcie, ze az tak wiele zmienio sie od czasow PRL. W krakowskich blokach, ktore znam, wiekszosc mieszkan jest urzadzona wlasnie w tym stylu. I tak zostaje. Podobnie zreszta jest w Lodzi. Innych miast nie znam, ale wyglada mi na to, ze w polowie mieszkan dalej kroluje styl PRL. I dlatego PIS tak latwo odziedziczyl wlasnie ta mentalnosc.
  • ~Corka ksiedza
    (2018-08-05 15:19)
    Tak, ja mialem tylko lozko i biurko dla mnie, a pokoj dzielilam z moimi dwoma mlodszymi siostrami . Za to teraz mam cztery pokoju, duzy stolowy, jadalnie, sypialnie i pokoj goscinny. Nie wyobrazam sobie zyc w malym mieszkanku.
  • ~Corka ksiedza
    (2018-08-05 15:09)
    O Boze, ta komunistyczna s z k a r a d a., prawie kazdy stolowy tak wygladal, a wieczorem rodzice rozkladali wersalke i na niej spali. O dziwo, ze ja mialem moze lozko tylko dla mnie. Moze dlatego jestem taka egoistka, narcyzja, egomanka.
  • ~Wystarczlaby teraz jedna ......!.
    (2018-08-05 14:58)
    Dobrze ,a w jakim mieszkaniu,zyly blizniaki ?.Dom po Kuli !.Ciekawe ,ze partyzant z AK mial takie wielkie uznanie w aparacie B.Bieruta.
  • ~PRL
    (2018-08-05 14:48)
    Nie trzeba było wykazywać się żadną twórczą myślą. Co potrzebne było ! Jedynie na zestawy kon tiki trzeba było kombinacji. Te kanapy i fotele to moje marzenie i dziś. To co teraz mamy w sklepach, te pancerne rogówki, druciaki, dziwolągi z północnej sieci, to coś okropnego.Na te tysiące jest dosłownie parę rzeczy nadających się do mieszkań i przeważnie są w necie.

Może zainteresować Cię też: