Rzadko która z nas od rodziców wprowadza się do genialnego loftu z krzywym dachem, antresolą albo strychu z wykuszami. Najczęściej mieszkania naszych marzeń to jednak M-2 w bloku z lat 60-tych, z małym balkonem, bez windy i oknami wychodzącymi na pobliski śmietnik.

MAŁE NIE ZNACZY BEZNADZIEJNE

Nie ma rady, i taką przestrzeń trzeba uatrakcyjnić. Właśnie dla takich dziewczyn, świeżo upieczonych posiadaczek, powstała książka o dekoracji wnętrz: "A Girls’ Guide to Decorating" autorstwa Abigail Ahern. Album jest wyładowany po brzegi ciekawymi stylizacjami i aranżacjami przestrzeni dla kobiet, które mają mało miejsca, a chciałaby mieć sypialnie, kącik dla gości, miejsce do pracy, kuchnię, toaletkę i pokój kąpielowy na 40 metrach kwadratowych.

Projektantka uczy, jak dać złudzenie większej przestrzeni za pomocą odpowiedniego ustawienia, oświetlenia i na dodatek przy niewielkim budżecie. W końcu teraz nie jest trudno kupić cos fajnego na wyprzedaży do ubrania – hitem jest zdobyć tanie meble i odnowić je na unikatowe vintage okazy.

SAMA MOŻESZ ZERWAĆ TAPETĘ

Abigail ze wsparciem ciekawych zdjęć pokazuje, że można zasiać kwiatki na swojej podłodze, zamienić ścianę w galerię czy z mini-balkonu zrobić zielnik. Książka jest podzielona na sekcje tematyczne i okraszona garścią adresów zakupowych i linków.

Dodatkowo zawiera przydatne porady, jak zerwać starą tapetę, jak odświeżyć lakier na meblach i czym ozdobić mało atrakcyjne drzwi. Uczy także, jak pomierzyć ściany przy kupnie tapety czy farby, co dla wielu z nas jest kwestią magiczną.

Dekoratorka dzieli się z nami także swoimi ulubionymi blogami wnętrzarskimi, zabytkami architektury czy perełkami designu. Podaje również kontakty do organizacji fair-trade, które przykładowo pomogą ci znaleźć dobre ekipy budowlane w twoim rejonie świata.

Zamów książkę na Amazonie, kosztuje 12 funtów - to prawdziwa promocja!

______________________________

NIE PRZEGAP:

>>> Panowie, zapraszamy do pichcenia
>>> W życiu wszystko trzeba sobie dozować