• ~maddog
    (2013-04-08 11:19)
    artykul z dupy.
  • ~Obserwator
    (2013-04-08 13:33)
    "Co więcej nie ma potrzeby ciągnięcia kilometrów kabli."
    Gratuluję piszącemu znajomości tematu! Właśnie rzecz w tym, że instalacja inteligentnego domu, to KILOMETRY kabli. W ubiegłym roku budowałem część takiej instalacji w domu o powierzchni około 200 metrów kwadratowych. Instalacja pochłonęła około 5 000 metrów (tak, tak! pięć kilometrów!!!) przewodów. "Sama jednostka centralna nie jest większa niż książka.". Prawie-prawda! Tylko, że to nie jest żadna centralna jednostka, a komputer - zazwyczaj na Linuksie, by był stabilniejszy - to koszt około 5 000 zł. Do tego przekaźniki na poszczególne obwody - każdy to wydatek kilkuset złotych. Do tego jeszcze czujniki, zawory, itd. Możliwości sporo, a wydatki... jeszcze większe!
    Tak na marginesie - najbardziej inteligentne w normalnym polskim domu są Gospodynie potrafiące za dwie najniższe krajowe wykarmić przez miesiąc np. czteroosobową rodzinę. to Im należy się prawdziwy szacunek, a nie dla sterty kabli i przekaźników!
  • ~ada
    (2013-04-09 16:14)
    fajny dom, mi sie marzy przede wszystkim wlasny, mam nadzieje ze doradca z open mi pomoze we wzieciu kredytu, ten z ruskiej we wroclawiu jest clalkiem do rzeczy, wiec jestem dobrej mysli
  • ~byly macho juz nie sracho
    (2013-04-12 22:51)
    Maly domek, na wlasnosc,kawalek ziemi (do 15 arow) ,kobyta dobrego serca i zyc nie umierac.
  • ~Kamil
    (2014-03-05 19:44)
    Aż takich wodotrysków nie potrzebuję chociaż kilka udogodnień poprawiłoby jakość życia. jak na razie skupiam się na własnym mieszkaniu już załatwiłem kredyt w skoku Chmielewskiego i czekam na zdanie kluczy przez spółdzielnię. Mamy fajną wizję na wykończenie.
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.