Ostatni podsumowany III kwartał pod względem oprocentowania kredytów hipotecznych możemy podzielić na dwa zupełnie różne etapy. Z analizy Expandera wynika, że w lipcu i sierpniu oprocentowanie pozostawało bez zmian, utrzymując się praktycznie na poziomie z czerwca. Dopiero we wrześniu, a właściwie w jego drugiej połowie, oprocentowanie mocno wzrosło. A to za sprawą kryzysu gospodarczego, który z jednej strony spowodował wzrost rynkowych stóp procentowych, a także wpłynął na podnoszenie przez banki marż kredytowych.

Jednak większa część tego wzrostu nie została jeszcze uwzględniona w statystkach, banki bowiem z opóźnieniem (miesięcznym lub dłuższym) reagują na wzrost rynkowych stóp procentowych. Od 10 września LIBOR 3M, który stanowi postawę obliczania oprocentowania kredytów we franku, wzrósł o 0,31 pkt proc. W tym samym czasie WIBOR 3M, który służy do obliczania oprocentowania kredytów w złotym, wzrósł o 0,21 pkt proc. Te podwyżki zostały uwzględnione w większości banków w październiku, co spowodowało dalszy wzrost rat kredytów już pod koniec tego miesiąca.

Brak zaufania na rynku powoduje, w ocenie Expandera, że banki niechętnie pożyczają sobie pieniądze. A jeśli już to robią, to oprocentowanie takich pożyczek jest bardzo wysokie, znacznie powyżej poziomu rynkowych stop procentowych. Szczególnie dotyczy to franków szwajcarskich, które są przez banki na naszym rynku bardzo poszukiwane. Głównym skutkiem takiej sytuacji są podwyżki marż. W ostatnim czasie marże na kredytach poniosły m.in. Polbank, Nordea i Millennium. Oprocentowanie kredytów w tych bankach wzrosło średnio o 0,4 pkt proc. Oczywiście dotyczy to tylko nowo udzielanych pożyczek, w przypadku wcześniejszych kredytów marże zapisane są w umowach i nie mogą być przez banki zmieniane.

Doradcy Expandera zwracają uwagę, że przed drożejącym na rynku pieniądzem banki zabezpieczają się także, rezygnując z negocjacji z klientami. Dotychczas negocjowanie ofert było bardzo popularne, dzięki czemu większość klientów miała możliwość uzyskania lepszych warunków niż standardowa oferta danego banku. Teraz banki wycofują taką opcję. Coraz trudniejsze staje się także uzyskanie kredytu bez wkładu własnego. Na przykład Dombank wcześniej był gotowy pożyczać pieniądze nawet na 130 proc. wartości kupowanego mieszkania, teraz ograniczył maksymalny poziom finansowania do 90 proc. dla kredytów w złotym i do 80 proc. dla walut obcych. Podobne ograniczenia wprowadziły także banki Millennium i Santander.

Ofertę kredytową zmodyfikowało także PKO BP. Czasowe zmiany dotyczą kredytów udzielanych we frankach. Klienci ubiegający się o kredyt mieszkaniowy w tej walucie mogą obecnie otrzymać do 80 proc. wartości nieruchomości stanowiącej zabezpieczenie. Jednocześnie PKO BP podwyższa wymogi dotyczące zdolności kredytowej. Ze względu na zwiększone koszty finansowania podwyższeniu uległa także marża kredytowa, średnio o 1 pkt proc. Oferta kredytów hipotecznych w złotych pozostaje niezmieniona. Wymóg 10-proc. udziału własnego w przypadku ubiegania się o kredyt hipoteczny zarówno w walutach obcych, jak i w złotych wprowadził Nordea Bank Polska. Z kolei Eurobank udzieli nam kredytu walutowego na 95 proc. wartości nieruchomości. Na rynku można jeszcze jednak znaleźć niezmienione oferty banków. Praktycznie żadnych zmian w parametrach udzielania kredytów nie ma jak na razie w ofertach banków BGŻ i BOŚ, a w odniesieniu do kredytów złotowych także w Pekao, Santander Consumer, Pekao Banku Hipotecznym oraz Invest- -Banku. I tak Deutsche Bank PBC nadal umożliwia kredytowanie aż do 110 proc. wartości nieruchomości, ale dotyczy to osób o podwyższonej zdolności, osiągających wysokie dochody. Bank w dalszym ciągu udziela kredytów w walutach obcych: franku szwajcarskim i euro. Oferta hipoteczna we frankach została uznana za najatrakcyjniejszą w rankingu portalu finansowego Comperia.pl.

p

III kwartał 2008 r. na rynku kredytów hipotecznych pod względem kosztów

- Kredyty hipoteczne pozostają najdroższą formą finansowania zakupu nieruchomości zarówno dla osób, które wcześniej wzięły taki kredyt, jak i dla tych, którzy aktualnie stoją przed dylematem, który kredyt wybrać.

- Koniec kwartału to przede wszystkim kryzys finansowy w USA i jego skutki na innych rynkach, wzrost oprocentowania na rynkach międzybankowych oraz osłabienie złotego. W związku z tym pozytywne tendencje w przypadku kredytów walutowych z początku kwartału (spadek rat kredytowych w wyniku silnego umocnienia złotego) zostały praktycznie zniesione.

- Zmniejszyła się różnica pomiędzy wysokością rat kredytów w złotych i w walutach obcych.

- Tym razem całkowity koszt odsetkowy obsługi kredytu w ciągu ostatnich trzech miesięcy wzrósł prawie dla wszystkich walut.Wyjątkiem okazał się kredyt we frankach szwajcarskich, dla którego wskaźnik barometru Comperia.pl pozostał na niezmienionym poziomie.

- Banki zaczęły ograniczać dostęp do kredytów walutowych (zaczęto podwyższać marże oraz obniżać maksymalny poziom wskaźnika LTV).

źródło: Comperia