W największych polskich miastach, jak Warszawa, Poznań, Kraków, Gdańsk, Gdynia czy Wrocław, w ciągu roku czynsze poszły w górę o 4 proc. – wynika z wyliczeń portalu Szybko.pl monitorującego rynek nieruchomości. Właściciele lokali mają powody do zadowolenia, bo to przełożyło się na wzrost rentowności najmu.

Z wyliczeń Open Finance wynika, że średnia rentowność wynosi 4,64 proc., co oznacza, że wzrosła o ponad 0,6 pkt proc. Dziś wynajem jest bardziej opłacalny niż lokata bankowa, której oprocentowanie wynosi 4,28 proc. netto po odliczeniu podatku. Ale nie uwzględniając inflacji.

Choć w czerwcu wzrostowy trend w cenach wynajmu został lekko przyhamowany, to eksperci uspokajają – to ze względu na studentów, którzy zwalniają lokale. Jesienią, gdy zacznie się ruch na uczelniach i na rynku pracy, ceny wrócą do poziomu z kwietnia i maja. A w kolejnych miesiącach znowu mogą wzrosnąć o kilka procent.

Wszystko przez kredyty hipoteczne. Ich podaż sukcesywnie spada, bo banki zaostrzyły kryteria badania zdolności kredytowej. Ponadto ograniczono dopłaty w ramach rządowego programu "Rodzina na swoim". Tymczasem zarobki potencjalnych kredytobiorców spadają – z ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że średnie wynagrodzenie w maju obniżyło się o 2,7 proc. w stosunku do kwietnia i wynosi 3617,98 zł brutto. Zdolność kredytowa poszła w dół w tym czasie jeszcze bardziej – o 3,3 proc. Dziś rodzina z dochodami na poziomie dwukrotności średniej krajowej może ubiegać się o kredyt na mieszkanie warte 412 tys. zł.

W związku z tym coraz więcej osób odkłada marzenia o własnym M i decyduje się na wynajem. Trudno się dziwić, bo mimo że ceny wynajmu ostatnio rosły, to i tak są one o 200-500 zł niższe od miesięcznych kosztów obsługi kredytów – uważa Marta Kosińska z Szybko.pl.

To, że chętnych na wynajem przybywa, potwierdza też Wioletta Adamiec z Warszawskiego Stowarzyszenia Pośredników Nieruchomości. I dodaje, że jest w czym wybierać, bo liczba lokali w bazie danych także rośnie.

Obecnie w całej Polsce jest ok. miliona mieszkań przeznaczonych na wynajem, ale do oferty trafia coraz więcej lokali, których właściciele wycofali się ze sprzedaży ze względu na spadek cen. Przykładowo na portalu Domiporta.pl w czerwcu było o 18 proc. więcej ofert mieszkań do wynajęcia niż w maju. W podobnym tempie rośnie liczba ogłoszeń na portalach Szybko.pl oraz na Gratka.pl. A niebawem na rynek może trafić część mieszkań budowanych przez deweloperów. Od stycznia tego roku firmy dostały pozwolenia na budowę 73 tys. lokali, a tylko w maju na rynek trafiło 10 tys. nowych mieszkań.

Dobrą informacją dla szukających lokalu są również rządowe plany wsparcia budownictwa na wynajem. Jeśli wejdą w życie i mieszkania czynszowe zaczną budować inwestorzy, to w perspektywie 5 – 10 lat należy spodziewać się znacznego zwiększenia puli mieszkań, a co za tym idzie – spadku cen. Pakiet projektów jest już gotowy i czeka na podpis ministra Sławomira Nowaka.

Ale już teraz niemal każdy może znaleźć coś na własną kieszeń. Mieszkania o niskim standardzie są o połowę tańsze niż te o podobnym metrażu, ale elegancko urządzone i w ciekawych lokalizacjach.