Zaskoczenie w nieruchomościach. Polacy przeprosili się z wielką płytą
W miarę jak spada zdolność kredytowa Polaków, rośnie popularność mieszkań w blokach budowanych ponad 30 lat temu. W 2011 roku ich średni udział w rynku wzrósł o 6 proc., a w niektórych miastach nawet o ponad 20 proc.
- Klapa ustawy o TBS. To gniot prawny
- Stare hipoteki na nowych zasadach
- Odwrócona hipoteka. Daj dom bankowi i zyskaj na starość
- Domy za bezcen. Sprzedają po kosztach!
- Majątek za mieszkanie bez targowania? Płaci córka "króla nawozów"
- Podwyżki opłat za użytkowanie wieczyste. Nawet 300 procent!
- Czekasz na spadek cen mieszkań? Możesz się zawieść
- Kupiłeś takie mieszkanie? To masz problem, bo zmieniono zasady
- Mieszkania tanieją! Najnowszy raport
- Ceny używanych mieszkań są bardzo przeszacowane
- Jak sprzedać mieszkanie? Dramatycznie zejść z ceny
- Wielka płyta wraca do łask. Polaków stać tylko na małe mieszkania
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Lokale wybudowane w czasach PRL cieszą się największym wzięciem w Poznaniu i Warszawie, gdzie ich kupno i sprzedaż stanowią obecnie odpowiednio 40 i 51 proc. wszystkich transakcji na rynku wtórnym.
Głównym atutem mieszkań w betonowych blokach jest cena – średnio o 14 proc. niższa niż w budynkach z cegły czy nowych inwestycjach deweloperskich. W Warszawie w dobrej lokalizacji i niezłym stanie technicznym mieszkania na Ursynowie, Woli czy Mokotowie można kupić nawet za 6,5 – 7,5 tys. zł za metr kwadratowy. Znacznie taniej jest na Targówku czy Tarchominie, gdzie zdarzają się lokale nawet za 5 tys. zł za 1 mkw. A to oznacza, że można je kupić w ramach programu „Rodzina na swoim”, w którym część odsetek spłaca państwo.
Wybór jest spory, np. przy ul. Krasnobrodzkiej trzypokojowe mieszkanie o powierzchni 56 mkw. można kupić już za 280 tys. zł, a przy ul. Pancera – 47 mkw. za 240 tys. zł.
Usługi pod ręką
Na wielką płytę decydują się zwykle młodzi ludzie z małymi dziećmi, którzy mają ograniczoną zdolność kredytową i nie stać ich na mieszkanie w kamienicy czy nowym budownictwie. PRL-owskie bloki mają jeszcze jedną zaletę. Są nią niewielkie metraże mieszkań, wyposażonych jednak w dużą liczbę pokoi. – 2-, 3-pokojowe lokale do 50 mkw. sprzedają się dzisiaj najlepiej – mówi Bartosz Turek, analityk z Home Brokera.
Specjaliści od rynku nieruchomości spodziewają się dalszego wzrostu zainteresowania wielką płytą. Chociażby ze względu na wejście w życie z początkiem stycznia nowelizacji rekomendacji S, która nakazuje bankom bardziej restrykcyjne szacowanie zdolności kredytowej. Od 1 stycznia muszą wyliczać ją tak, jakby klient zadłużał się na 25 lat, podczas gdy wcześniej zaciągnięte zobowiązania rozkładane były nawet na 30 – 40 lat. Co więcej, łączna wartość wszystkich rat zarabiającego średnią krajową klienta nie może przekroczyć 42 proc. jego miesięcznych dochodów. Jeśli w ubiegłym roku bank gotów był udzielić kredytu w euro na kwotę 400 tys. zł na 30 lat, to po zmianach będzie to jedynie 240 tys. zł. Na szczęście zmiany mniej dotkną tych, którzy wezmą kredyt w złotych. Z wyliczeń Expandera wynika, że zamiast 400 tys. zł otrzymają o 28 tys. zł mniej.
Zaletą wielkiej płyty jest też jej lokalizacja. Budowane w latach 70. i 80. budynki stoją w miejscach wyposażonych w bogatą infrastrukturę (przedszkola, szkoły, sklepy, przychodnie) i bardzo dobre połączenie z centrum. Pod tym względem są więc atrakcyjniejsze niż nowe osiedla, budowane na peryferiach miast.
60 lat i koniec? Spokojnie
Wadą płyty jest jednak słaba izolacja termiczna i akustyczna. Nie dotyczy to budynków, które w ostatnich latach przeszły gruntowną modernizację: ocieplono ściany, wymieniono windy i instalacje.
I choć okres ich użytkowania przewidziano na 50 – 60 lat, to specjaliści z Instytutu Techniki Budowanej uspokajają: budynki, zwłaszcza te sukcesywnie przeglądane i remontowane, na pewno się nie zawalą. Tak samo jak poddane gruntowej modernizacji blokowiska w Niemczech, Wielkiej Brytanii czy Skandynawii. Przeprojektowane, z nowymi elewacjami i znacznie większymi mieszkaniami w niczym nie przypominają dziś klasycznej wielkiej płyty.
Mieszkanie o powierzchni 56 mkw. można kupić za 280 tys. zł













































~przedsiębiorca budowlany2012-01-28 17:11
Wielka Płyta, mało kto wie z dzisiejszych młodych ludzi że w tym nie powinno się mieszkać. Sam jescze mieszkam, jedno mieszkanie udało mi się w wielkiej płycie sprzedać na szczęście. Pracuje w branży budowlanej jako przedsiebiorca. I nie chce nikogo zrażać do wielkiej płyty. Każdy powinien sam dojsć do wniosków co to jest wielka płyta. Po prostu wiem że to nie jest bezpieczne.
~_JaC.2012-01-25 18:41
Płyta czyli technologia konstrukcji to jedno, a architektura osiedli to drugie. Niektóre osiedla wielopłytowe są tragicznie nieludzkie, ale inne za to bardzo przyjemne (choćby 3-piętrowe budyneczki na Ursynowie) z bujną zielenią, pełnymi usługami wokół, jedyny minus to brak podziemnych parkingów no i zwykle niedzisiejsze klatki schodowe.
~ulisse2012-01-23 12:24
a co bylo w starym NRD? kiepska izolacja termiczna, stare, wymagajace konserwacji lub wymiany instalacje i spora liczba ludzi nieplacaca za koszty spowoduje explozje cen utrzymania tych szkarad, konsekwentne wyludnianie i w koncu koniecznosc wyburzania.
~miko2012-01-10 01:35
Kto to wypisuje takie głupoty mieszkanie z wielkiej płyty na 50 - 60 lat eksploatacji? Zaręczam, że te mieszkania będą eksploatowane przynajmniej 300 lat po wymianie instalacji elektrycznych, hydraulicznych i gazowych w odpowiednim czasie, i nie jest to przesada, mają trwałe żelbetowe fundamenty, mocne stropy i solidne ściany. Kamiennice budowane 150 lat temu z drewnianym stropami po ich wymianie używane są do tej pory i będą jeszcze długo. Tak samo jak Wawel i inne zamki i budowle obronne, nik ich do tej pory nie rozebrał .
~motek2012-01-09 22:46
Nie, dziękuję:-)
~jak2012-01-09 22:28
niedlugo bedziecie mieszkali w piwnicach i bedziecie zadowoleni minely czasy w ktorych to zaklady budowaly bloki mieszkalne i rozdawaly za darmo mieszkania, mieszkancy tych blokow placili czynsz wartosci 1/2 litra wodki kazdy mial prace zaklady przywozily i odwozily swoich pracownikow ,restauracje zapchane byly przez pijacych , trudno bylo znalezc miejsca przy stoliku ,co wieczor urzadzane byly dancingi ludzie sie bawili.W niedziele kina byly oblezone przez cale rodziny,czego brakowalo miesa w sklepach natomiast w restauracjach tego nie bralowalo dlaczego niektorych towarow nowoczesniejszych brakowalo bo zachod nie chcial z nami handlowac nie chcial sprzedac zadnej licencji jednym slowem izolowal nas.Pamietajcie tych informacji nie uzyskacie w naszych publikatorach popierajacych kapitalizm.Wada tego ustroju bylo to ze byla jedna partia.
~alien2012-01-09 21:46
Powyzsze śwaidczy tylko o tym, ze Polacy wreszcie zmądrzeli i nie chca płacić niebotycznych pieniędzy nieadekwatnych do rzeczywistej wartości mieszkań oraz konczą z zaciaganiem kredytów na ich spłate od urodzenia do śmierci. Czyli inaczej przestali zmierzać w kierunku niewolnictwa.
~Janusz2012-01-09 18:47
Świadczy to tylko o postępującej biedzie Polaków. Polak coraz biedniejszy . Ciekawe kiedy ludzie zaczną protestować i wyjdą na ulice Polityka Tuska i PO wpędza naród w nędzę.
~mało-lat2012-01-09 17:41
Do MN >>>>> Niech młodzi ( wykształceni z wielkiej płyty ) dalej opluwają krzyż i głosują na PEŁO to będzie sie im żyło dostatnio :-)
~kontakton2012-01-09 17:35
Re...~pol anka
Nie każdy nadaje się na zdrajcę...do tego trzeba być gnojem
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!