Lepiej na swoim, czyli deweloperzy łowią studentów
Początek roku akademickiego to szczyt zainteresowania ofertami w miastach stanowiących ośrodki akademickie. Oczywiście w największym stopniu dotyczy to rynku wynajmu, jednak konsekwentnie od kilku lat rośnie liczba studentów kupujących - samodzielnie lub przy finansowym wsparciu rodziny - własne mieszkanie, traktując je z jednej strony jako lokum na czas studiów, z drugiej jako lokatę kapitału.
- Fundamenty pod nową ASP
- Nie wszyscy analitycy przewidują dalszy spadek cen mieszkań
- Wynajmowałeś? Na pewno straciłeś
- Zabezpiecz swoje interesy przy wynajmie
- Nowa pętla autobusowa przy Dworcu Wschodnim
- Nie kupujemy mieszkań. Oni plajtują
- Biura korzystają na kryzysie
- Kamienica Potockich w prywatnych rękach
- Księża zbudują drapacz chmur w Warszawie
- Wielki przekręt z "Rodziną na swoim". Po cichu pod stołem
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Taka sytuacja nie umyka uwadze deweloperów. Proponują więc rozmaite rozwiązania kuszące studenta do kupna mieszkania.
Samotna rodzina na swoim
Od września o kredyty z dopłatą rządową w ramach programu "Rodzina na swoim" mogą się ubiegać także osoby prowadzące jednoosobowe gospodarstwa domowe. Mogą one kupować mieszkania o po- wierzchni do 50 mkw. Dofinansowanie będzie udzielane do 30 mkw. lokalu. Jest to mniej niż w przypadku pełnych rodzin i osób samotnie wychowujących dzieci. Ponadto, aby skorzystać z dofinansowania, singiel nie może posiadać nieruchomości mieszkalnej. Ale obniżając limity cenowe kwalifikujące poszczególne mieszkania do programu "RnS", ustawodawca w znaczącym stopniu ograniczył liczbę mieszkań spełniających kryteria pozwalające na ubieganie się o dopłaty.
Rabat za indeks
Pomimo ograniczonej podaży deweloperzy upatrują szansę w studenckim segmencie rynku. Oferują więc osobom mającym indeks takie rabaty, aby dostosować ofertę do limitów cenowych "Rodziny na swoim". Na tego typu kroki zdecydowały się m.in: Dolcan, LC Corp czy też Bouygues Immobilier Polska.
Inne rozwiązanie wybrał Dom Development. Zaproponował on studentom specjalny program pod nazwą "Student na swoim", polegający na refundowaniu przez dewelopera połowy kosztów odsetek kredytowych przez trzy lata od podpisania umowy.
Co ciekawe, korzystanie z promocji studenckiej nie wyklucza zakupu mieszkania w ramach "Rodziny na swoim". Może się więc okazać, że przy szczęśliwym zbiegu okoliczności przez pierwsze trzy lata spłacania kredytu ze studenckiej kieszeni wypłynie tylko 25 proc. należnych bankowi odsetek. Podobny system promocyjnych dopłat do kredytu, niekoniecznie związany ze statusem studenta, stosują także inni deweloperzy.
Dla przykładu Wawel Services proponuje rozwiązanie polegające na dopłacie 50 proc. do odsetek od kredytu od dnia podpisania umowy przedwstępnej do dnia zawarcia aktu notarialnego przenoszącego własność lokalu, czyli około 2,5 roku.
Przeszkody do pokonania
Główną barierą w korzystaniu z programu "Rodzina na swoim" w przypadku studentów - poza barierą dostępności lokalu - może być zdolność kredytowa. W ramach programu "RnS" przy zakupie 36-metro- wego mieszkania w Warszawie po 6500 za 1 mkw. trzeba się liczyć z wydatkiem rzędu 234 000 zł. Oznacza to konieczność wylegitymowania się przed bankiem zarobkami miesięcznymi na poziomie co najmniej 1900 zł. Rozwiązaniem tej sytuacji może być przystąpienie do kredytu kogoś z rodziny, kto legitymuje się znacznie wyższymi dochodami. Kredytobiorca traci wówczas możliwość korzystania z zalet kredytu z rządową dopłatą, jednak zyskuje znacznie więcej możliwości, jeżeli chodzi o wybór lokalu, a - jako student współkredytobiorca - może korzystać z promocji kierowanych do tej grupy społecznej.











































~aj2011-11-02 15:47
powiedzcie mi a co ze studentem który nie ma poręczyciela? rozumiem że nie ma szans na kredyt? ja jestem w takiej sytuacji zarabiam 1700 zł netto jestem studentka zaoczna, czy mam szanse na kredyt? :(
~maja2011-10-02 09:08
hm... mieszkania dla studentow nie glupi pomysl tym bardziej ze moga na tym skorzystac biorac kredyt po zmianach w getinie slyszalam ze po wprowadzeniu zman jest korzystniejszy dla singli
~Igor2011-10-01 14:43
Nie trzeba być Sokratesem żeby wiedzieć że lepiej na swoim.
~Weronika2011-09-30 21:53
Z doradców bym nie korzystała. Moi znajomi "skorzystali" z OpenFinance w szukaniu banku z dobrym kredytem i sami dostali od tych samych banków lepsze warunki niż proponował doradca. A wracając do mieszkania dla studenta - jak już ktoś pisał wcześniej - po co płacić komuś skoro można płacić już za siebie?
~ola2011-09-30 18:55
a no z dostepnoscia nie jest latwo dlatego najlepiej isc do doradcy oni znaja sie na temacie wiedza co i jak i odpowiednio ukierunkuja nie ma co samemu podejmowac decyzji w tak waznych kwetiach po to mamy dradcow by z ich pomocy korzystac
~Andrzej2011-09-30 07:30
A ja żałuję że właśnie z rodzicami nie wziąłem. Dopiero teraz kupiłem a to też nie bez problemów. Krótki staż pracy powiększająca się rodzina itp. Sporo się nachodziłem dopiero z getin się udało. A gdyby wcześniej wziąć to już byłoby o te 5 lat mniej.
~Alibaba2011-09-29 22:33
Moim zdaniem to idealne rozwiązanie - po co płacić za wynajem skoro można płacić za swoje? Ja poproszę o wsparcie rodziców, wtedy pokonam trudności z dostaniem kredytu.
~Kamil2011-09-29 19:23
Napewno kupno meszania to najlepze rozwiazanie ale niestety biorąc pod uwagę trudno dostępne oferty kredytowe to raczej przestaje być realne!
~Jarek2011-09-28 20:39
A które niby nie mnożą? Bo co sprawdzam to nowe papiery dorzucają i chcą zaświadczenia od zaświadczenia.
~zorbo2011-09-28 19:38
takiej opcji pewnie nie rozważa każdy student, ale jeżeli już to robi, to warto wiedzieć, który bank jest najbardziej skory do udzielenia kredytu na preferencyjnych warunkach w stosunku do kredytobiorcy, a więc mówiąc wprost, który nie mnoży komplikacji
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!