Naprzeciwko Muzeum Powstania Warszawskiego powstanie duży biurowiec. Do jesieni 2013 r. na parceli, którą jeszcze kilka miesięcy temu zajmował budynek dawnych Zakładów Wytwórczych Lamp Elektrycznych im. Róży Luksemburg, ma powstać gmach o nazwie Wola Center i powierzchni około 30 tys. mkw.

Deweloperem przedsięwzięcia jest spółka Warszawa Przyokopowa należąca do holdingu LC Corp z Wrocławia, którego większościowym akcjonariuszem jest jeden z najbogatszych Polaków – Leszek Czarnecki.

Pod koniec sierpnia inwestor uporał się z odwołaniem od pozwolenia na budowę i na początku września wybrał generalnego wykonawcę przedsięwzięcia. Firmą, która postawi budynek przy Grzybowskiej 85a, będzie spółka Budimex. Za swoje usługi zainkasuje 170 mln zł. Przekazanie placu budowy generalnemu wykonawcy zaplanowano na jutro. Ma on dwa lata na wybudowanie gmachu, którego projekt powstał w pracowni APA Kuryłowicz & Associates.

Cztery w jednym

Bryła gmachu składać się będzie z czterech połączonych ze sobą budynków, do których dostać się będzie można przez cztery niezależne recepcje. Na wizualizacji uwagę zwraca prosta, zwarta, choć miejscami może nieco przysadzista forma. Koncepcja biurowca została oparta na budowie kryształu – ciemna zewnętrzna bryła ze świetlistym, jasnym wnętrzem. Elewacja budynku z dużą ilością szklanych płaszczyzn zachowywać się ma jak lustro i dawać efekt w postaci odbicia obrazów. Miejsca pomiędzy przeszkleniami wypełni kamień.

Projekt zakłada wzniesienie budynku z około 27 500 mkw. powierzchni biurowej zlokalizowanej na piętrach 2 – 12. Przewidziano możliwość łączenia powierzchni między budynkami – co sprawi, że maksymalna powierzchnia jednego piętra może wynieść nawet 4874 mkw. Aby maksymalnie wykorzystać powierzchnię budynku, części wspólne zająć mają zaledwie 4,8 proc. jego powierzchni.

Biura i usługi

Biura mają być wyposażone w klimatyzację połączoną z odzyskiwaniem ciepła, podwieszane sufity, podnoszone podłogi, czujniki dymu, building management system (BMS), czyli elektroniczny system zarządzania budynkiem, uchylne okna i 16 szybkobieżnych wind. Wysokość piętra biurowego wyniesie 2,70 m.


Przestrzeń biura została zaplanowana w sposób, który pozostawia możliwość aranżacji typu open space, aranżacji w podziale gabinetowym czy podział piętra na kilku najemców.

Na parterze budynku zaprojektowano około 3500 mkw. powierzchni handlowo-usługowej oraz obszerne patio przeznaczone dla wszystkich użytkowników budynku, na którym pojawią się mała architektura i zieleń. To właśnie w przyziemiu znajdą się kawiarnia, restauracja, lunch bar, kiosk, bank, bankomaty oraz inne punkty usługowe i handlowe.

Bezpośrednie sąsiedztwo Muzeum Powstania Warszawskiego ma sprawić, że część restauracyjna i kawiarniana będzie żyła także po godzinach pracy biur oraz w weekendy. Pod budynkiem znajdzie się 319 miejsc parkingowych.

Od żarówek do gruzów

Budynek dla białych kołnierzyków zastąpi gmach Zakładów Wytwórczych Lamp Elektrycznych im. Róży Luksemburg, w którym najpierw produkowano żarówki i świetlówki, a w latach 90. XX w. powstać miał tam bank. Zbyt duże stężenie rtęci sprawiło jednak, że obiekt przez lata stał pusty, sporadycznie wykorzystywany przez miłośników paintballu. Był też pomysł, żeby go zaadaptować na lofty, ale również nie wypalił. Pod koniec ubiegłego roku, po 81 latach istnienia gmachu, na parcelę wjechały buldożery i zmieniły dawną fabrykę w kupę gruzu.