Szykuje się wielka obniżka na rynku mieszkaniowym
Pogram "Rodzina na swoim" przez kilka lat zawyżał ceny nieruchomości. Wchodzące 31 sierpnia, czyli już w środę, zmiany mogą wywołać trzęsienie ziemi na rynku nieruchomości.
- Setka nowych mieszkań powstanie na Woli
- Mniej oddanych mieszkań, więcej pozwoleń na budowę
- Apartamentowce w miejsce hotelu
- Masowo pożyczamy w walutach
- Duże i drogie nieruchomości wypaczają średnie ceny
- Polacy wolą kupować bezpośrednio z palet
- Koniec eksmisji na bruk
- Sprawdź, gdzie mieszka się najlepiej
- Młot na deweloperów
- Deweloperzy alarmują: Ta ustawa podniesie ceny mieszkań
- Koniec wakacji, szykuj się na targi
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W Warszawie, Łodzi, Koszalinie, Szczecinie czy we Wrocławiu znalezienie używanego mieszkania w cenie, która kwalifikowałaby się do zaciągnięcia kredytu z dopłatą z budżetu państwa, będzie w zasadzie niemożliwe. W stolicy taki lokal nie będzie mógł być droższy niż 5,6 tys. zł za 1 mkw. – to o niemal 2,9 tys. zł mniej, niż wynosi średnia rynkowa. Dziś za taką kwotę w Warszawie można kupić mieszkanie do generalnego remontu lub w słabej lokalizacji i o niskim standardzie.
Zdaniem analityków i pośredników nieruchomości tak drastyczne ograniczenie limitu znacząco zmniejszy popyt na używane lokale. – Trudno jeszcze określić o ile, ale biorąc pod uwagę, że 60 proc. z ponad 120 tys. kredytów udzielonych do tej pory w ramach „Rodziny na swoim” to były pożyczki na zakup mieszkań używanych, to rynek wtórny czeka zastój – uważa Bartosz Turek, analityk z firmy Home Broker. Dodaje, że spadek popytu wymusi na sprzedających obniżki cen. Stracą na tym nie tylko właściciele mieszkań, lecz także firmy pośredniczące w obrocie nieruchomościami. Według danych D&B Poland Bisnode Group jest ich zarejestrowanych aż 14 tys.
Dziś wiele lokali z rynku wtórnego jest mocno przeszacowanych, bo sprzedający niechętnie godzili się na korektę w dół, licząc na odwrócenie trendu spadkowego. To się jednak zmienia. W Krakowie, Łodzi, Sopocie czy Rzeszowie ceny używanych mieszkań tylko w ciągu ostatniego miesiąca staniały od 0,5 do 3 proc. – Coraz częściej zdarzają się transakcje, że sprzedający schodzą ze stawki wywoławczej nawet 20 – 30 proc. – mówi Piotr Krochmal z Instytutu Analiz Monitoring Rynku Nieruchomości.
Na największe korekty godzą się ci, którzy zaciągnęli kredyt na zakup nowego, większego mieszkania, licząc, że spłacą go ze sprzedaży starego. Jest to jednak coraz trudniejsze, w miarę jak kurczy się liczba osób, które stać na kredyt hipoteczny. Dziś od momentu wystawienia na sprzedaż do podpisania umowy mija ponad 130 dni, podczas gdy w 2009 r. było to tylko 80 dni.











































~kramdo2011-09-11 23:30
te ceny zaczęły spadać i tak mimo dopłat - teraz jesteśmy już na etapie, gdzie zaczyna się powoli zastanawianie, czy mogą spaść jeszcze trochę, czy już się będą odbijać - nie umiem na to odpowiedzieć
spójrzcie tylko, ceny za nowe 2 pokoje od 230 tys., to jeszcze niedawno w Warszawie był widok nie do pomyślenia, a teraz pierwszy przykład z brzegu:
http://www.oferty.net/inwestycja/Osiedle-Igrzyskowa-Bialoleka-Warszawa,1815
~real_world2011-08-30 10:12
bzdury gadasz, mieszkania przed 2004 były kupowane za 1tys/mkw, sprzedanie za 2-3tys/mkw nadal daje 2-3 krotny zysk,
odnośnie bańki kredytowej tez się mylisz, banki rozdawały kredyty na prawo i lewo, każdemu, czego konsekwencją jest obecna cena mieszkania,
nieswoje pieniądze wydaje się łatwiej, 50tys w jedną bądź drugą stronę, rozłożone na 40 lat dawało niewielką różnice w racie, stąd też windowanie ceny,
rodzina na swoim była niczym innym jak jawnym wyprowadzaniem środków z budżetu państwa wprost do sektora bankowego, żaden rozsądny obywatel, chcący zakupić lokal za zarobione pieniądze, nie otrzymywał dopłaty...
~karol2011-08-30 08:16
Śmiała teza, że mieszkanie bez dopłaty będzie tańsze.
Stawiam, że jednak mieszkania nie stanieją. Ci co mieli zarobić już zarobili i nie będą pozbywać się mieszkań za 'pół' ceny.
Będzie tylko drożej. Nie ma w Polsce bańki kredytowej, która była w 2008 w USA.
Nie umiecie dostrzec różnic, bo nie umiecie myśleć redaktorki.
~dżuma2011-08-29 09:18
Mieszkania w Polsce kosztują bardzo dużo, powinny stanieć przynajmniej o 30%
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!