W stolicy do wyboru jest aż 25 pływalni, kilkadziesiąt różnych ośrodków sportowych i kilkaset boisk oraz kortów. Osoby, którym zależy na aktywnym wypoczynku, na mapie Warszawy znajdą kilkadziesiąt propozycji. Większość ośrodków sportowych otwarto już kilka lub nawet kilkadziesiąt lat temu, więc w okolicy próżno szukać wolnych działek, a co za tym idzie nowych projektów deweloperskich. Na mapie Warszawy znajdzie się jednak trochę wyjątków.

Raptem jeden przystanek autobusowy lub 10 min piechotą dzieli budowane na Gocławiu Osiedle Saska od pływalni Wodnik. Powodów do narzekań nie mają także przyszyli mieszkańcy Bemowa. W okolicy OSiR-u powstają projekty liczące łącznie kilkaset mieszkań. Ceny w inwestycjach przy ul. Powstańców Śląskich zaczynają się od nieco ponad 7 tys. zł za 1 mkw. Nieco dalej przy ul. Połczyńskiej Osiedle Kameralne buduje właśnie Robyg.

Według zapowiedzi dewelopera w przyszłym roku gotowych ma być ponad 130 mieszkań. Z kolei pod koniec tego roku ukończony zostanie kolejny etap osiedla Imaginarium na Bielenach. Nie jest to jednak propozycja dla każdego. Za bliskość terenów wiślanych i stadniny koni z jednej strony inwestycji i ośrodków sportowych stołecznej Akademii Wychowania Fizycznego – z drugiej, deweloper liczy sobie słono. Ceny za 1 mkw. zaczynają się tam od 11 tys. zł. W centrum zapłacimy jeszcze więcej.

W stolicy zlokalizowane są także trzy duże stadiony piłkarskie. W pobliżu kończonego właśnie Stadionu Narodowego próżno szukać nowych inwestycji. Okoliczne tereny są już gęsto zagospodarowane. Zaś na wolnych działkach w okolicy samej inwestycji w najbliższych latach mają powstać biurowce.

Najbliższe projekty zlokalizowane są już na Pradze-Północ w okolicy Dworca Wileńskiego, z drugiej strony zaś na Saskiej Kępie, Gocławiu i Grochowie. W podobnej sytuacji są fani warszawskiej Legii.

W okolicach stadionu przy Łazienkowskiej czy Towaru i Łazienek nie powstaje żadna nowa inwestycja budowlana. W tej części Powiśla pozostaje nam wybór na rynku wtórnym. Choć wkrótce może się to zmienić. Swoją siedzibę przy ulicy Rozbrat sprzedaje właśnie Sojusz Lewicy Demokratycznej. Przyszyły deweloper może zagospodarować budynek pod apartamenty.

Zdecydowanie w najlepszej sytuacji są sympatycy drugiego warszawskiego klubu – Polonii. Po pierwsze właścicielem firmy jest Józef Wojciechowski, do którego należy także J.W. Construction. Dzięki temu fani Czarnych Koszul mogą liczyć na zniżki przy zakupie mieszkań budowanych przez tę firmę. Po drugie zaś w tej części stolicy powstało ostatnio kilkaset nowych lokali. Prace trwają przy 17-piętrowej inwestycji Budimeksu przy ul. Inflanckiej – Apartamentach Murano. Z kolei w ubiegłym roku oddano niemal równie duże Trio przy ul. Stawki. Na rynek trafiło niespełna 200 mieszkań. Są to jednak propozycje dla kibiców z grubymi portfelami, których nie zniechęcą ceny rzędu kilkunastu tysięcy złotych za 1 mkw. nowego lokum. Ale nie wszędzie jest tak drogo.

Co ciekawe, mieszkanie w pobliżu infrastruktury sportowej jest zakupem na niemal każdą kieszeń, a bliskość basenów, boisk czy kortów nie wpływa na cenę nieruchomości. Deweloperzy traktują to raczej jako dodatkowy argument, który ma przekonać klientów do wyboru właśnie ich nieruchomości, nie zaś jako kartę przetargową przy negocjowaniu ceny.

Przeszła już także moda wśród firm budowlanych na oferowanie własnych obiektów sportowych. Jeszcze w czasach hossy wielu deweloperów zapowiadało minimum siłownie w swoich inwestycjach, a niektórzy kusili nawet kortami tenisowymi. Obecnie tego typu propozycje należą już do rzadkości.