Rynek nie ma wiele do zaoferowania osobom poszukującym domu w stolicy. W ostatniej dekadzie do sprzedaży trafiało średnio 300 – 400 takich ofert rocznie. Aktywność deweloperów na tym polu wzrosła dwukrotnie w czasach hossy. Ze względu na szybujące ceny mieszkań własny dom był ciekawą opcją dla potencjalnych klientów. Naprzeciw ich oczekiwaniom wychodziły firmy budowlane.

Załamanie rynku zamroziło także nowe projekty domów. Długi czas sprzedaży i niewielka liczba chętnych z odpowiednio zasobnym portfelem skutecznie zniechęciły inwestorów do budowy tych nieruchomości. Według szacunków ekspertów około 2 – 4 proc. wszystkich nieruchomości mieszkalnych oddawanych w stolicy to domy. Te proporcje w najbliższych latach nie powinny się zmienić.

Po pierwsze na rynku wciąż brakuje chętnych na takie zakupy. Po drugie – większym zainteresowaniem cieszą się lokalizacje podmiejskie. Zdecydowana większość nowych domów w stolicy powstaje bowiem w dzielnicach peryferyjnych, które i tak nie mają rozbudowanej infrastruktury. Z kolei pod Warszawą jedyną różnicą w standardzie życia jest nieco dłuższy dojazd. Zyskujemy za to większy teren i więcej zieleni. Co ciekawe, w dłuższej perspektywie trend powinien jeszcze się pogłębić. Według ostatniego opracowania Emmerson w ciągu nadchodzących 25 lat polskie społeczeństwo będzie z roku na rok coraz starsze. Zdaniem analityków wzorem Europy Zachodniej Polacy po zakończeniu pracy zawodowej będą uciekać z dala od miejskiego zgiełku.

Nie oznacza to jednak, że w stolicy nie ma w czym wybierać. Według portalu TabelaOfert.pl na warszawskim rynku domów znajdziemy obecnie ponad 300 ofert, z czego 3/4 z nich powstało w zabudowie bliźniaczej. Co trzeci dostępny jest na Białołęce. W ostatnich latach to właśnie tam powstało najwięcej osiedli. Swoje projekty mają duże firmy deweloperskie i mniejsze przedsiębiorstwa, wyspecjalizowane głównie w budowie domów. W zależności od standardu i powierzchni domu oraz działki musimy przygotować się na wydatek rzędu 500 tys. zł. Najdroższe oferty przekraczają 1 mln. Wybór odpowiedniego metrażu nie będzie problemem – możemy liczyć zarówno na nieruchomości 120-metrowe, jak i te powyżej 200 mkw.

Podobnym rynkiem jest Wawer, gdzie do dyspozycji kupujących pozostaje 80 wolnych nieruchomości. Przeciętny oferowany dom liczy tam 150 mkw. i kosztuje nieco ponad 700 tys. zł. Pół setki ofert znajdziemy także na Ursynowie. Co ciekawe pochodzą one z projektów, które są dopiero w budowie. Należy jednak pamiętać, że dzielnica ta ma dwa oblicza. Część typowo miejska położona jest w bezpośrednim sąsiedztwie linii metra. Osiedla domów jednorodzinnych powstają głównie w okolicy Puławskiej, bliżej rogatek Warszawy. Jak podkreślają analitycy, m.in. za sprawą ulicy zwanej Puławską-bis, inwestycji w infrastrukturę oraz bliskości Lasu Kabackiego tereny te będą cieszyć się zwiększonym zainteresowaniem. Pojedyncze oferty mają do zaproponowania także Wilanów, Targówek czy Rembertów.

Osoby, którym zależy na lokum bliżej centrum miasta, powinny rozejrzeć się na rynku wtórnym.To jednak wiąże się z kosztami. Według danych wyszukiwarki Oferty.net średnia cena za 1 mkw. domu na Saskiej Kępie wynosi 11 tys. zł. Pośród 200 ofert nie brakuje nieruchomości, które są wycenione nawet na kilka milionów. Warto rozejrzeć się także na Żoliborzu, który jest niemal bliźniaczym rynkiem Saskiej Kępy. O wiele większy wybór znajdziemy na Mokotowie. Potencjalny kupiec może tam przebierać spośród tysiąca propozycji sprzedaży, czyli trzy razy tyle, ile wynosi obecnie cały rynek pierwotny w stolicy.