W Polsce aparthotele zapewniają przeważnie rentowność z najmu na poziomie 5 – 8,5 proc. Bywa też, że właścicielowi pokoju czy apartamentu wypłacany jest stały czynsz w wysokości 600 – 1 tys. zł. Inny model polega na dzieleniu zysku z wynajmu między właścicieli wprost proporcjonalnie do wielkości posiadanych przez nich pokoi.

Ten rok będzie jednak przełomowy dla rynku aparthoteli w stolicy. Latem zostanie oddany pierwszy tego rodzaju obiekt. Inwestorem trzygwiazdkowego hotelu Puławska Residence jest firma Arche. Obiekt będzie oferował 197 pokoi i apartamentów o metrażu 20 – 60 mkw. Do dyspozycji gości będą też sale konferencyjne, podziemny garaż, fitness i spa. Oprócz tego deweloper zaplanował powierzchnie pod gabinety lekarskie i rehabilitacyjne, oddział banku, a także inne lokale usługowo-handlowe.

"Sprzedane zostało już ponad 80 proc. inwestycji. Zostały ostatnie wolne apartamenty. Za pokój o powierzchni 24 – 27 mkw. bez aneksu kuchennego trzeba zapłacić 10,7 tys. zł netto za 1 mkw. plus 23 proc. VAT. Tańsze są dwupokojowe lokale, za które trzeba zapłacić 10,3 tys. zł netto za 1 mkw" - wyjaśnia Anna Korzeniowska ze spółki Arche, która też będzie zarządzać obiektem.

Jak przyznaje Anna Korzeniowska, firma nie wyklucza kolejnych tego rodzaju przedsięwzięć w regionie Mazowsza. Warunkiem przystąpienia do budowy jest jednak pozyskanie dobrej lokalizacji pod inwestycje. Jak wyjaśnia nasza rozmówczyni, to ona w największym stopniu odpowiada za finansowy sukces projektu.

Nie jest wykluczone, że w stolicy pojawią się też inni inwestorzy działający w branży aparthoteli. W tej chwili na tym roku działa kilka dużych firm, m.in. Inpro, Condohotels Group, Arche i JK Invest-Hel. Condohotels Group ma w planach zarządzanie w sumie 30 obiektami tego typu w kraju. Obecnie w jej portfolio są dwa condohotele, a na wiosnę pojawi się trzeci.


"Nabyliśmy już też działkę pod budowę w Warszawie. Planujemy na niej realizację hotelu z apartamentami na sprzedaż o standardzie czterogwiazdkowym" - mówi Kamila Górecka-Kirwiel ze spółki Condohotels Group. Rosnące zainteresowanie rynkiem warszawskim nie powinno dziwić. Mazowsze to region, który wciąż dysponuje niewystarczająca liczbą pokoi hotelowych.

Są tu zlokalizowane 174 obiekty dysponujące 28 916 miejscami noclegowymi. Czyli na to województwo przypada aż 16,4 proc. wszystkich hotelowych miejsc noclegowych w Polsce. To jednak nie plasuje tego regionu na I miejscu pod względem liczby noclegów przypadających na 10 tys. mieszkańców. Najwyższym wskaźnikiem może pochwalić się Małopolska, gdzie działa 268 obiektów dysponujących 26 320 miejscami. To daje temu województwu 80 miejsc na 10 tys. osób.

Ale to niejedyny problem Mazowsza, a w zasadzie Warszawy. Lokalne hotele nadal na niewielka skalę dysponują pokojami na tzw. przedłużony wynajem. Takich apartamentów jest łącznie 120. Znaleźć je można w hotelu InterContinental, Marriott, Hyatt oraz Sheraton Warsaw. A liczba chętnych na takie pokoje rośnie z każdym rokiem.

Koniunkturę napędza przede wszystkim rozwój turystyki w kraju. Według Instytutu Turystyki w 2015 r. nasz kraj odwiedzi 14,3 mln osób z zagranicy. To o 2 mln więcej niż w 2010 r. Jednym z przystanków na drodze poznawania naszego kraju, o ile nie docelowym miejscem pobytu, będzie dla turystów Warszawa.

"Wcześniej wzmożony popyt na noclegi w stolicy będą generować prezydencja Polski w UE, przygotowania do Euro 2012 oraz same mistrzostwa w piłce nożnej" - zauważa Kamila Górecka-Kirwiel. Danuta Zaniewska z Apartamentów Zgoda w Warszawie, obiektu oferującego pokoje z możliwością długiego ich wynajmu, podkreśla, że już w 2010 r. nastąpiło spore ożywienie w tym segmencie rynku.

"Obłożenie w sezonie wyniosło 70 – 80 proc., a poza sezonem około 40 proc. To o blisko 15 proc. lepiej niż w 2009" - zauważa.To oznacza, że inwestorzy indywidualni, którzy zdecydowali się przeznaczyć swoje oszczędności na zakup pokoju w aparthotelu, będą mogli liczyć w najbliższych latach na szybszy zwrot z inwestycji. Możliwe to będzie do osiągnięcia nawet w czasie pięciu, sześciu lat. Dotychczas ten okres wynosił około 10 lat.

Warto zaznaczyć, że wraz z rozwojem tego rynku zarządzana aparthotelami podejmować się będą coraz częściej duże sieci hotelowe, tak jak ma to już miejsce w Stanach Zjednoczonych. Tam zarządzają nimi takie międzynarodowe marki, jak Four Seasons, Ritz-Carlton, Hilton czy Meridien. Jeśli do tego dojdzie, opłacalność tego rodzaju inwestycji jeszcze bardziej wzrośnie.

174 hotele działają obecnie na Mazowszu