Firma redNet Consulting zbadała, jak wygląda profil osoby poszukującej mieszkania na stołecznym rynku pierwotnym. Wnioski? Większości potencjalnych klientów firm deweloperskich nie stać na samodzielny zakup mieszkania. Aż 83 proc. zamierza przy dokonywaniu transakcji zaciągnąć kredyt. 2/3 deklaruje, że ma także własne środki, zatem jedynie część pieniędzy pożyczy od banku.

– Zakup nieruchomości jest inwestycją niezwykle kapitałochłonną, dlatego też dla wielu nabywców niezbędne jest posiłkowanie się przy jego dokonywaniu finansowaniem zewnętrznym – zwykle kredytem hipotecznym z ratami rozłożonymi na kilkadziesiąt lat – komentują analitycy z redNet Consulting.

Co ciekawe, aż 21 proc. kupujących zdana jest wyłącznie na środki z kredytu. Większość z tych osób zakup mieszkania najprawdopodobniej będzie musiało odłożyć na lepsze czasy. Po pierwsze kredyty na 100 proc. nieruchomości oferuje jedynie kilka banków. Po drugie, za sprawą rekomendacji T o takie pożyczki będzie coraz trudniej. Niespełna co piąty klient deweloperów to osoba, która planuje zapłacić za mieszkanie wyłącznie z własnych pieniędzy.

Chcą większe

Analitycy redNet Consulting wzięli także pod lupę powody, dla których decydujemy się na zakup. Co ciekawe 22 proc. badanych chce zmienić mieszkanie na większe, a kolejne 16 proc. poprawić lokalizację swojego mieszkania. Poprawę nastrojów konsumentów zauważa także Michał Gołębiowski, wiceprezes zarządu redNet Consulitng.

– Faktycznie, w porównaniu z początkiem roku 2009 – kiedy mieszkanie kupowali tylko ci, którzy musieli, coraz więcej osób decyduje się również na poprawę standardu życia – przyznaje Michał Gołębiowski. Podobne deklaracje to efekt stabilizacji, która od kilku miesięcy jest widoczna na rynku nieruchomości. Zdaniem Gołębiowskiego trend utrzyma się w najbliższym czasie.

Inwestorzy prawie wyginęli

Wciąż niewiele jest osób, które zakup mieszkania traktują jak inwestycję. Na zyski z wynajmu lub ze sprzedaży liczy łącznie 5,8 proc. badanych.

– Na dzisiejszy stan rynku powiedziałbym, że jest to naturalna liczba – ani zbyt wysoka, ani zbyt niska – mówi wiceprezes redNet Consulting. Przy czym powiększa odsetek osób o te, które kupują mieszkanie dla rodziny czy z myślą o studiach dziecka. Dla potencjalnych klientów to także lokata kapitału. Okazuje się zatem, że inwestorów na stołecznym rynku jest nawet dwa razy więcej. Główna tendencja od lat pozostaje niezmienna – 35,5 proc. ankietowanych poszukuje własnego M, bo chce się usamodzielnić.

Jak zauważają autorzy opracowania, wynika to z bardzo dużej grupy ankietowanych nieposiadających jeszcze domu ani mieszkania. Spory udział w stołecznym rynku mają także mieszkańcy innych miast. Co dziesiąty badany dopiero zamierza zamieszkać w Warszawie.