Zima to dobry czas na zakup działki budowlanej. Z wyliczeń Home Broker wynika, że w województwach: mazowieckim, małopolskim, pomorskim i górnośląskim, ceny gruntów pod inwestycje w grudniu oraz styczniu gwałtownie spadły. Tak było w przypadku działki koło Żabiej Woli pod Warszawą. Grunt o powierzchni 1 ha, który jeszcze jesienią był wyceniony na 750 tys. złotych, pod koniec grudnia został sprzedany za 590 tys. zł, czyli o 21,3 procent taniej.

Na podobny rabat zdecydował się właściciel ponad 500-metrowej działki pod Jabłonną, a także sprzedający 800-metrowy plac na wrocławskim Psim Polu. – Wysokość obniżek zależy od indywidualnej sytuacji sprzedającego, ale z analiz, które prowadzimy od 4 lat, wynika, że o ile latem kupującym udaje się wynegocjować średnio 4 procent z ceny wywoławczej, to zimą średnio aż 12 procent – twierdzi Kazimierz Wróbel, doradca Home Broker z Krakowa.

Zimowe przeceny ziemi to efekt niemal 80-procentowego spadku popytu. Szybko zapadający zmrok, gruba pokrywa śniegu, a często utrudniony dojazd zniechęcają klientów do oglądania działek. Na zakupy najczęściej decydują się ci, którzy znają rynek i liczą na okazje. Głównie są to osoby, które kupują ziemię jako długoterminową lokatę kapitału.

Ale ci, którzy liczą na szybkie zyski, mogą się rozczarować. Analitycy spodziewają się w tym roku raczej stabilizacji cen ziemi niż jej wzrostów. W ubiegłym roku ceny gruntów w największych miastach wrosły wprawdzie o 10 – 20 proc, ale był to efekt tymczasowy, wynikający z ożywienia wśród deweloperów, którzy po ponadrocznym zastoju rozpoczęli 60 tys. nowych budów. Teraz zanosi się jednak na mniejszy przyrost nowych inwestycji, bo firmy będą musiały najpierw sprzedać to, co budują. – A to na pewno spowolni wzrost cen ziemi – mówi Bartosz Turek z Home Broker.

Inwestycja długoterminowa

Dodatkowo czynnikiem hamującym wzrosty będzie duża podaż ziemi z zasobów Agencji Nieruchomości Rolnej. W tym roku na rynek trafić ma ok. 250 tys. hektarów, z czego ok. 1/3 to grunty inwestycyjne.

Na pewno jednak dalej drożeć będą najbardziej atrakcyjne działki, czyli te w najlepszej lokalizacji i o dobrej infrastrukturze. Z raportów Open Finance i Szybko pl. wynika, że co najmniej w tempie ubiegłorocznym rosnąć będą ceny gruntów w pobliżu budowanych oraz planowanych dróg i autostrad, a także w sąsiedztwie dużych miast.

Choć na zimowe przeceny najbardziej lukratywnych działek raczej nie ma co liczyć, warto zainwestować w ziemię dziś mniej cenną, by za kilka lat sprzedać ją z dużym zyskiem. Bo jak uczy doświadczenie dziesięcioleci, nie ma pewniejszej lokaty kapitału niż ziemia.