Polacy rzucili się na dziury w ziemi
Klienci deweloperów decydują się na dziurę w ziemi nie dlatego, że wolą czekać na wymarzone M. Oferta wybudowanych już mieszkań jest niedostosowana do realiów rynkowych. A gotowych lokali o niedużej powierzchni – jakie najczęściej wybierają kupujący – jest jak na lekarstwo i na domiar złego są one zazwyczaj przebrane.
- Miejskie zen na Stegnach
- Nowe osiedle, czyli "Mieszkanie z oddechem"
- Warszawskie Włochy jako "Zielona Italia"
- Niesamowita budowla w centrum Warszawy
- Stawiasz płot? Nie proś o pozwolenie
- Co zrobić z odziedziczonym domem
- Rodzina na swoim się zmienia
- Wielki biurowiec w Wilanowie
- Biurowce zmieniają właścicieli
- Firmy szukają nowych biur
- Kameralnie, ale drogo na Saskiej Kępie
- Nowy Świat między Kuwejtem a Damaszkiem
- Domu nie można postawić w dowolnym miejscu
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gotowe lokale majaczą na oddanych już osiedlach, ale klienci wolą kupować mieszkania w budynkach, które dopiero są w budowie. Rośnie więc góra pustostanów, którymi nikt nie jest zainteresowany
Klienci deweloperów decydują się na dziurę w ziemi nie dlatego, że wolą czekać na wymarzone M. Oferta wybudowanych już mieszkań jest niedostosowana do realiów rynkowych. A gotowych lokali o niedużej powierzchni – jakie najczęściej wybierają kupujący – jest jak na lekarstwo i na domiar złego są one zazwyczaj przebrane.
Duża góra zapasów
Z danych serwisu TabelaOfert.pl, który obejmuje około 60 – 70 proc. rynku pierwotnego, wynika, że liczba mieszkań w sprzedaży oscyluje w granicach 10 tys. Z tego prawie 4,5 tys. lokali znajduje się na oddanych do użytku osiedlach. Podobne relacje można było zaobserwować na początku tego roku. Mimo niezłej sprzedaży wiosną i latem góra pustostanów nie stopniała. A to oznacza paradoksalnie, że trudniej znaleźć chętnego na gotowe lokum niż na dziurę w ziemi.
Wiele wskazuje, że to deweloperzy strzelili sobie w kolano. W czasie prosperity budowano dużo, nie przejmując się zbytnio preferencjami klientów. Były ku temu podstawy, ponieważ kupujący brali niemal wszystko na pniu. Utarło się nawet powiedzenie: kto nie kupił mieszkania, przegrał życie. Dobra passa to już jednak historia, o kredyt na własne M trudniej, a wybudowane lokale ciążą w bilansach firm.











































~as2010-10-06 10:54
Właśnie te "zakupy pakietowe" w celach spekulacyjnych świadczą o tym, że nadpodaży mieszkań jeszcze nie ma.
~qwert2010-09-21 13:21
Nadpodaż to żaden kłopot dla kupującego. Oby mieszkania były jak najtańsze :)
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!