Po pierwsze, korzystajmy jedynie z usług licencjonowanego pośrednika. Oczywiście samo w sobie nie jest to gwarancją uczciwości agenta. Daje jednak większą pewność, że osoba, która nas obsługuje, ma należyte przygotowanie i doświadczenie w obrocie nieruchomościami. Co więcej, licencjonowany pośrednik odpowiada za postępowanie osób pracujących pod jego nadzorem i w jego imieniu.

Jeśli więc podpisujemy umowę ze współpracownikiem lub osobą na przyuczeniu, koniecznie powinniśmy domagać się umieszczenia w umowie pośrednictwa numeru licencji licencjonowanego pośrednika. Skąd będziemy mieli pewność, że i tutaj nie natkniemy się na oszustwo? Z pomocą przychodzą nam strony internetowe Ministerstwa Infrastruktury. Za ich pomocą możemy sprawdzić, czy dana osoba widnieje w Centralnym Rejestrze Pośredników w Obrocie Nieruchomościami. Wystarczy podać numer licencji lub nazwisko.

Do najczęstszych tłumaczeń pseudoagentów należą argumenty, że licencję otrzymają lada moment, bo dopiero zaczynają działalność, lub że licencjonowane jest biuro. Powinno to od razu wzbudzić nasz niepokój, bowiem licencja przyznawana jest nie na firmę, a na konkretną osobę. Agent nieruchomości, którego działalność jest usankcjonowana, ma jeszcze jedną zaletę – jest ubezpieczony. Co więcej, jest to obowiązkowe ubezpieczenie.

Dotyczy ono odpowiedzialności za szkody wyrządzone w następstwie działania lub zaniechania agenta. W przypadku błędu pośrednika możemy zatem dochodzić swoich praw w sądzie, domagając się odszkodowania. Informacja o ubezpieczeniu powinna być także zawarta w umowie pośrednictwa.


Kolejnym elementem, na który powinniśmy zwrócić uwagę, jest wygląd biura. Jak mówi przysłowie, nie szata zdobi człowieka, jednak w przypadku agencji nieruchomości jest zgoła odwrotnie. Warto nalegać, by przynajmniej jedno spotkanie odbyło się w siedzibie firmy lub jej filii. Na rynku bowiem spotkać można osoby, które z chęcią zainkasują kilkaset złotych za pokazanie mieszkania, zostawią fikcyjny adres, potem zaś... znikną. Jeśli agent z jakichś powodów odmawia spotkania w biurze, jest to już niepokojący sygnał.

Tak samo jak osobą pośrednika, należy też zainteresować się jego miejscem pracy. Należy zwrócić uwagę na aranżację biura – czy nie jest to prowizorka zbudowana specjalnie na czas kilku tygodni wzmożonego ruchu na rynku. Tak jak w przypadku nowego mieszkania, warto podpytać sąsiadów. Od innych najemców możemy dowiedzieć się, jak długo biuro funkcjonuje na rynku oraz czy rzeczywiście prowadzi swoją działalność.

Wyznacznikiem uczciwości agenta będzie także cennik jego usług. Jednym z najczęściej spotykanych oszustw na rynku jest pobieranie opłat za obejrzenie mieszkania. Niezależnie od tego, czy chodzi o wynajem, czy kupno mieszkania, w takim przypadku powinniśmy stanowczo odmówić dalszej współpracy i poszukać innego pośrednika.Drugą rzeczą, o której musimy pamiętać, to by nigdy nie płacić z góry. Prowizja za usługę powinna być pobierana przy finalizacji transakcji, lecz nigdy na początku współpracy. Wyjątkiem jest zadatek, który możemy wpłacić podczas podpisywania umowy przedwstępnej.

Na rynku nieruchomości duże znaczenie ma także renoma. Wybierając osobę, która odpowiedzialna będzie za transakcję rzędu kilkuset tysięcy złotych, warto poszukać opinii na temat danego pośrednika. Pytać możemy naszych znajomych czy rodziny. Dobrym rozwiązaniem jest także dotarcie (np. przez internet) do byłych klientów biura, którzy zweryfikują zebrane dotychczas informacje i rozwieją ewentualne obawy.