Eksperci firmy Północ Nieruchomości sprawdzili, ile punktów obsługi klienta (POK) działa już w ramach systemów sieciowych biur nieruchomości w Polsce. Analizę przeprowadzono, badając dane dotyczące pierwszej dziesiątki sieci biur nieruchomości. Jak wynika z obliczeń dokonanych przez specjalistów, do końca II kw. 2010 roku na polskim rynku otwarte były 233 placówki największych sieci działających w naszym kraju.

Jak zauważyli analitycy, w I kw. bieżącego roku nastąpił wzrost liczby placówek o 11 proc. Natomiast od marca do czerwca 2010 r. odsetek ten zwiększył się o następne 15,4 proc. To wzrost o ponad 20 placówek na kwartał. "Dynamiczny wzrost łącznej liczby placówek działających w sieciach w okresie ostatnich dwóch kwartałów jest wyrazem tendencji rynkowej, której podstaw należy szukać w dążeniu rynku do samoorganizacji" - tłumaczy Jarosław Mydlarczyk z działu analiz firmy Północ Nieruchomości. Dodaje także, że jest to trend, który przyszedł do Polski z krajów zachodnich, gdzie sieciowe biura nieruchomości odgrywają bardzo istotną rolę.

"Znajomość marki, przemyślany marketing oraz wysokie standardy zawodowe to główne czynniki sukcesu na rynku nieruchomości" - podkreśla Mydlarczyk. Jego zdaniem sieciowe biura spełniają te kryteria, dlatego łatwiej im osiągnąć wysoki udział w rynku w porównaniu z biurami o mniejszych potencjałach i zasobach.

Najwięksi jeszcze więksi

Eksperci przebadali także sytuację na rynku nieruchomości pod kątem rosnącej roli dużych, sieciowych biur nieruchomości. Co ciekawe, najbardziej widoczną tendencją jest wzrost udziału największych sieci biur w ogólnej liczbie oddziałów na przestrzeni ostatnich trzech kwartałów. Jeszcze pół roku temu nie była to wyraźna dysproporcja, bowiem w grudniu 2009 roku udział pięciu z dziesięciu największych sieci w liczbie biur sieciowych wynosił niewiele ponad 50 proc. Jednak w ciągu ostatnich sześciu miesięcy odsetek ten wzrósł do 60 proc.

Zdaniem analityków Północ Nieruchomości proces rosnącego udziału w rynku największych sieci będzie się rozwijał. Zwiększenie zasięgu działania firmy przy jednoczesnym ograniczeniu kosztów przypadających na każde funkcjonujące w ramach sieci biuro daje szansę szybkiego rozwoju oraz znaczącego zmniejszenia ryzyka działalności.

Zagranica odstaje

Na tle szybko rozwijających się sieci, w których dominuje rodzimy kapitał, słabsze wyniki osiągają międzynarodowe sieci biur nieruchomości. Od kilku lat nie mogą przebić się do czołówki sieciowych biur nieruchomości działających w Polsce. "Wysokie oczekiwania inwestycyjne ze strony zagranicznych franczyzodawców są jednym z powodów wolnego rozwoju przedstawicielstw firm zagranicznych na rynku nieruchomości w naszym kraju" - podkreśla Mydlarczyk.

Polski rynek jest trudny nie tylko dla zagranicznych firm. Coraz gorsze perspektywy rysują się przed małymi biurami pośrednictwa. Analitycy firmy uważają, że najsilniejsi gracze na rynku wciąż będą zyskiwać. Ich zdaniem rozwój największych biur sieciowych odbędzie kosztem likwidacji niewielkich biur. Duże agencje będą otwierać coraz to nowe placówki, zmuszając lokalnych pośredników do oddawania pola.

"O ile nie nastąpi w najbliższym czasie znaczące ożywienie rynku nieruchomości w Polsce, wzrost liczby nowo otwartych biur będzie coraz bardziej związany z rozwojem dużych sieci" - podsumowuje Jarosław Mydlarczyk.