Osoby, które poszukują lokum w cenie do 300 tys. złotych, mają ograniczony wybór. Z danych portalu TabelaOfert.pl wynika, że deweloperzy wystawili na sprzedaż 630 takich mieszkań w 46 inwestycjach na terenie Warszawy. Dla przykładu podać można, że mieszkań na sprzedaż w cenie od 300 do 500 tys. jest obecnie ponad 3,5 tys.

Białołęka najtańsza

Najwięcej tego typu ofert znaleźć można na Białołęce, która od lat uchodzi za najtańszą dzielnicę. Duża podaż tanich gruntów w tym rejonie sprawiła, że deweloperzy chętnie lokują tam swoje inwestycje. Obszarami na Białołęce, na których znajduje się najwięcej lokali wystawionych na sprzedaż, są Lewandów, okolice ul. Kobiałka, Nowodwory, Tarchomin czy Henryków. W tej dzielnicy za 300 tys. zł kupimy też największe mieszkanie. Większość ofert to lokale od 40 do 50 mkw. Nie jest jednak problemem znalezienie lokum o powierzchni ok. 60 mkw.

Niedrogi prawy brzeg

Na poszukiwania najtańszych mieszkań można wybrać się też na Targówek. Tam za 300 tys. zł można liczyć na zakup 40-, 45-metrowego lokum. Podobne ceny znajdziemy na Pradze-Północ, z tą różnicą, że liczba inwestycji w tej dzielnicy jest stosunkowo uboga. Dodać jednak trzeba, że niektóre osiedla stoją tam gotowe od dłuższego czasu, a ceny mogą się okazać konkurencyjne nawet w stosunku do Białołęki.

Dużo większą ofertą pochwalić się może Praga-Południe. Trzeba jednak pamiętać, że ceny rzędu 7,5 - 8 tys. zł za 1 mkw. nie są tam rzadkością. Oprócz Saskiej Kępy, która należy do najdroższych rejonów stolicy, coraz bardziej popularny, ale również drogi, robi się Grochów. Najtaniej na Pradze-Południe kupić można mieszkania na Gocławiu, gdzie za lokum w nowo rozpoczynanym projekcie przyjdzie zapłacić 6,5 - 7,5 tys. zł za 1 mkw. Warto wspomnieć, że rejon ten zyskał komunikacyjnie dzięki wydzieleniu buspasów na moście Łazienkowskim.

Lewy warty uwagi

Nieco mniejszy wybór najtańszych mieszkań mamy na lewym brzegu Wisły. Nawet tutaj można jednak znaleźć mieszkanie do 300 tys. zł w prawie każdej dzielnicy. Wyjątkiem jest Śródmieście. Najwięcej lokali z najniższego pułapu cenowego oferowanych jest w Ursusie i we Włochach, gdzie za 300 tys. zł można się stać właścicielem 36-, 45-metrowego lokum. Przy odrobinie szczęścia znaleźć tam można również ponad 50-metrowe mieszkania w tej cenie. Ze względu na dużą liczbę budowanych osiedli, a co za tym idzie - zwiększoną konkurencję, nie będzie problemem znalezienie mieszkania na Bemowie czy Woli. Trzeba być jednak świadomym, że do 300 tys. złotych na Woli kupimy co najwyżej trzydziestokilkumetrową kawalerkę, a metraż lokalu na Bemowie będzie tylko niewiele większy.

Małe i drogie

Im bliżej centrum, tym metraż dostępnych lokali drastycznie spada. Z 300 tys. w kieszeni można wprawdzie liczyć na zakup lokalu na Mokotowie, Żoliborzu, Bielanach czy Ochocie, ale powierzchnia takiego mieszkania będzie nader skromna. Ceny ofertowe w tych dzielnicach na poziomie 8 - 10 tys. zł za 1 mkw. nie należą do rzadkości. Biorąc pod uwagę, że najmniejsze mieszkania z pierwszej ręki są obecnie bardzo chodliwym towarem, trudno też liczyć na elastyczność cenową deweloperów podczas negocjacji.

Gotowych jeszcze mniej

Bardzo trudne zadanie stoi przed osobami, które poszukują małego, niedrogiego i w dodatku gotowego do wprowadzenia mieszkania. W Warszawie można znaleźć zaledwie ok. 200 takich lokali w kilkunastu inwestycjach. Większość z nich zlokalizowana jest na terenie Białołęki. Pojedyncze projekty z ostatnimi małymi mieszkaniami do 300 tys. spotkamy na Targówku, Pradze-Północ, Woli, we Włochach i w Ursusie. W większości tych osiedli do kupna jest tylko kilka lub kilkanaście mieszkań w tej cenie. Wyjątkiem jest osiedle przy ul. Kobiałka na Białołęce, gdzie na chętnych czeka ponad 140 mieszkań w nowych budynkach.