Gant Development otrzymał pozwolenie na budowę swojej pierwszej inwestycji mieszkaniowej w stolicy. Przy ul. Sokołowskiej na Woli ma powstać ok. 750 mieszkań z segmentu popularnego wraz z lokalami usługowymi. Będzie mogło w nich zamieszkać nawet 2 tys. osób.

Budowa pierwszego etapu ruszy prawdopodobnie na wiosnę. Deweloper nie wyklucza w przyszłości kolejnych inwestycji w Warszawie.

Jest finansowanie

Gant finansowanie inwestycji już częściowo sobie zapewnił. Docelowo chce zebrać 200 mln zł z dwóch źródeł. Raiffeissen Bank udzielił mu już kredytu na 150 mln zł, a 48 mln zł spółka zamierza pozyskać z emisji na giełdzie.

- Udało się dopiąć przygotowanie całej inwestycji pod względem finansowym i prawnym. Chcielibyśmy rozpocząć I etap budowy niezwłocznie, jak tylko pozwolą na to warunki pogodowe. Najpierw planujemy budowę 280 mieszkań oraz stworzenie powierzchni pod obiekty handlowo-usługowe i miejsca parkingowe - mówi Dariusz Małaszkiewicz, prezes Gant Development.

Tory i trasa

Kaskada na Woli stanie na dwuhektarowej, trójkątnej działce u zbiegu Sokołowskiej i Górczewskiej. W bezpośrednim sąsiedztwie biegnie uczęszczana linia kolejowa ulokowana na nasypie, a nieco ponad 100 metrów od niej uczęszczana al. Prymasa Tysiąclecia.

Od strony linii kolejowej wyrośnie 11-pietrowy budynek natomiast od ul. Sokołowskiej powstanie czteropiętrowy gmach z ośmiopietrowymi dominantami. Między obydwoma budynkami zaplanowano wewnętrzny dziedziniec położony na wysokości pierwszego piętra. Większość mieszkań to 2-pokojowe lokale o powierzchni 45 - 56 mkw. Łączna powierzchnia osiedla wyniesie ok. 50 tys. mkw., z tego nieco ponad 8 tys. mkw. zajmą lokale usługowe. Projekt osiedla powstał we wrocławskiej pracowni Zbigniewa Walasa.

Wola bliska, ale...

Deweloper przekonuje, że jednym z najważniejszych atutów inwestycji jest lokalizacja, ze względu na doskonałe połączenia komunikacyjne oraz zielone otoczenie (park Moczydło, park Szymańskiego, Lasek na Kole). Potencjalni kupujący powinni jednak wziąć pod uwagę sąsiedztwo torów i głośnej arterii, którą trzeba zagłuszyć, aby cieszyć się z uroków wspomnianych wolskich parków.

Bardzo możliwe, że stołeczna inwestycja nie będzie jednorazową przygodą Ganta ze stolicą. - Myślę, że każdy deweloper prędzej czy później chce się zmierzyć z warszawskim rynkiem. My mamy wystarczająco duże doświadczenie, by tu budować i skutecznie konkurować. Możliwe więc, że na jednym projekcie się nie skończy - dodaje prezes Małaszkiewicz.