Zdarza się, że drzewa lub krzewy rosną tak blisko sąsiedniej działki, że gałęzie przechodzą na grunt sąsiedni. Jeżeli z drzewa obok opadną tam owoce, to wówczas sąsiad będzie mógł je zatrzymać. Natomiast samowolnie nie wolno mu ich zrywać wówczas, gdy jeszcze znajdują się na gałęzi. Nie może też powodować, aby opadły z drzewa w inny sposób.

Natomiast gdy owoce znajdują się na drzewie, to stanowią własność właściciela gruntu, na którym ono rośnie. Dlatego może on wejść na grunt sąsiedni, aby je zerwać i zabrać. Ma też prawo wejść tam po to, aby usunąć zwieszające się z drzew gałęzie.

Właściciel sąsiedniej działki nie może się sprzeciwić. Może jedynie domagać się naprawienia ewentualnej szkody powstałej przy zrywaniu owoców.

W tej sprawie zajmował stanowisko nawet Sąd Najwyższy. W uchwale z 26 lipca 1972 r. w sprawie sygn. akt III CZP 45/72 (opublikowanym w OSNCP nr 1 z 1973 r., poz. 9) stwierdził, że właściciel gruntu, na który zwieszają się gałęzie, ma prawo wystąpić z roszczeniem do sąsiada o nieczynienie przeszkód w obcinaniu ich.

Zdarza się też, że na cudzy grunt przechodzą korzenie drzew z sąsiedniej działki. Sąsiad może je wówczas obciąć i zachować. Takie same prawa ma do gałęzi i owoców zwieszających się z sąsiedniego gruntu. Najpierw jednak powinien wezwać sąsiada, właściciela drzewa lub krzewów, i wyznaczyć mu stosowny termin na wykonanie prac.

Procedura ta stosowana jest wówczas, gdy obcięcie gałęzi i zerwanie owoców są możliwe ze względu na porę roku. Tym bardziej że obcięcie korzeni może doprowadzić do zniszczenia drzewa i wówczas właściciel może rozważać możliwość wystąpienia z roszczeniem o naprawienie szkody.

Podstawa prawna:

art. 148-150 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).